Możliwe, że żywność jako całość nadal będzie drożeć, jednak trudno jest przewidywać, jak będą zmieniać się ceny poszczególnych elementów koszyka żywnościowego - powiedział wiceminister rolnictwa Tadeusz Nalewajk.
Publikacja: 30 marca 2011, 12:46 Aktualizacja: 30 marca 2011, 13:23
"Jest jeszcze miejsce na dalsze wzrosty cen żywności. Ciężko jednak ocenić, ceny których produktów będą rosły. Obecnie ceny żywności w Polsce w dużej mierze ustalane są na światowych giełdach, są wynikiem spekulacji. Szczególnie łatwo spekulować na towarach, które są łatwe w przechowaniu - mam tu na myśli zboże, cukier czy mleko w proszku. Jest bardzo ciężko prognozować, np. ceny zboża po żniwach" - powiedział w środę dziennikarzom Nalewajk.
Nalewajk dodał, że tegoroczne zbiory zbóż powinny być zbliżone do 27 mln ton.
"Pogoda sprzyja, więc powinniśmy być w okolicach naszej średniorocznej normy, około 27 mln ton" - dodał.
GUS szacuje zbiory zbóż w 2010 ogółem na około 27,3 mln ton, czyli 8,5 proc. mniej niż w 2009 roku.
1: kot z IP: 87.101.35.* (2011-03-30 16:41)
W TEJ ZASRANEJ POLSCE NIE CHCE SIĘ ŻYĆ INO DROGO I DROGO
2: Łe z IP: 109.110.223.* (2011-03-30 19:00)
Należy się premia dla ministra rolnictwa, a co, niech ma.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.









