Za pośrednictwem funduszy pieniądze odkłada tylko 6 proc. Polaków, na giełdzie inwestuje 5,4 proc., a z produktów strukturyzowanych korzysta zaledwie 2,5 proc. osób.

Ale zdaniem Jakuba Borowskiego, głównego ekonomisty Invest-Banku, wraz z wychodzeniem gospodarki z kryzysu zainteresowanie bardziej ryzykownymi formami oszczędzania powróci.

– Poza tym zaczniemy odkładać coraz więcej, bo rosną nasze zarobki – mówi Borowski. – Coraz więcej osób ma też świadomość, że emerytura, którą dostaną na starość, będzie bardzo mała. A to zachęca do oszczędzania – dodaje ekonomista.

Na razie jednym z najpopularniejszych sposobów inwestowania i oszczędzania są lokaty antypodatkowe, z których korzysta obecnie 7 proc. Polaków. To dużo, biorąc pod uwagę, że lokaty z dzienną kapitalizacją pozwalające unikać płacenia 19-proc. podatku od zysków pojawiły się dopiero pod koniec 2008 r. Niestety zgodnie z planami Ministerstwa Finansów od 1 lipca od lokat tych będzie pobierany podatek. Wówczas, jak oczekują eksperci, Polacy przerzucą się na inne produkty. Alternatywą mogą się stać polisy lokacyjne. Na razie korzysta z nich 2,2 proc. osób.

– Jednak część osób stwierdzi, że lokata daje im za mały zarobek, i poszuka inwestycji z wyższą stopą zwrotu. A to może z kolei wpłynąć na ożywienie ryneku TFI – uważa Wioletta Kociszewska, dyrektor biura produktów w Deutsche Bank PBC.