Polski bank centralny najpewniej do końca czerwca podniesie podstawową stopę procentową do poziomu 4,25 proc., najwyższego od dwóch lat, aby powstrzymać wzrost inflacji – powiedział Andrzej Bratkowski, członek Rady Polityki Pieniężnej.
Publikacja: 10 marca 2011, 11:01 Aktualizacja: 10 marca 2011, 13:04
Jest „bardzo prawdopodobne”, że Narodowy Bank Polski od przyszłego miesiąca przystąpi do zwiększania kosztów kredytu po tym, jak 2 marca RPP pozostawiła siedmiodniową stopę referencyjną bez zmian na wysokości 3,75 proc. – pisze agencja Bloomberg powołując się na rozmowę z Bratkowskim.
Skala podwyżki będzie uzależniona od wyników raportu w sprawie płac, zaplanowanego na 16 marca, gdyż publikacja może wskazać na utrzymywanie się presji inflacyjnej. Styczniowa inflacja wzrosła do 3,8 proc., przekraczając górny limit 3,5 proc. wyznaczony przez NBP.
„Problemem jest przekroczenie górnego limitu przez stopę inflacji, co wymaga zdecydowanej reakcji” – powiedział Bratkowski, który w zeszłym tygodniu głosował za utrzymaniem stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Jego zdaniem najbardziej bezpiecznym wyjściem jest przeprowadzenie dwóch małych podwyżek w pierwszym półroczu, poczynając od kwietnia, co w efekcie przyniesie skumulowany wzrost o 50 punktów bazowych w okresie dwóch-trzech miesięcy.
Jak podkreśla Bloomberg decydenci na całym świecie zmagają się z przyspieszającą inflacją, którą napędza wzrost cen żywności i paliw. Europejski Bank Centralny może podnieść stopy procentowe już w przyszłym miesiącu – zapowiedział 2 marca prezes banku Jean-Claude Trichet.
źródło:
gazetaprawna.pl
1: * z IP: 78.8.26.* (2011-03-10 14:06)
...płace w miejscu a ceny artykułów rosną... gdzie tu inflacja?
2: Andrzej z IP: 91.150.223.* (2011-03-10 20:08)
Tak jak przyczyny inflacji są różne tak i różne na nie jest lekarstwo. Jeżeli drożyzna wynika z działań Rządu takich podwyżka podatków (VAT, akcyza, ...), czy też zgody na drenąż kieszeni obywateli przez zaniechanie działania regulatorów na poszczególnych rynkach np. telekomunikacynym poprzez zaniechanie obniżania opłar MTR to lekarstwo w postaci wyższych stóp procentowych nie zadziała. Podobnie na wzrost cen surówców i żywności. W przypadku rynku cukru za podwyżki odpowiada też fatalna polityka Rządu. Na kredyty konsumenckie to specjalnie nie wpłynie bo standardowa RRSO przekracza 20% i raczej ludzi o zdrowym rozsadku do brania kredytu nie zachęca. Przedsiębiorcy per saldo wiecej deponują w bankach niż pożyczają. O co w tym wszystkim chodzi?

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.









