Nadal daleko nam do Niemiec, gdzie funkcjonuje 1,4 tys. sieci, czy Holandii, gdzie jest ich około 1 tys. Konkurencja na krajowym rynku jest jednak już tak duża, że franczyzodawcom coraz trudniej pozyskać partnerów.

Dlatego sieci podejmują coraz więcej starań o to, by zachęcić do współpracy. Jednym ze sposobów jest złagodzenie warunków przystąpienia do biznesu.

Najczęściej sieci rezygnują z opłat za zakup licencji. Zdarza się to we wszystkich branżach. W odzieżowej taką taktykę przyjęły m.in. The Earth Collection czy Reserved, w gastronomicznej – Chipstix i Biesiadowo, a w spożywczej – Delikatesy Mięsne u Rzeźnika i Dobrewina.pl. Obecnie za licencję nie płaci się w około 30 proc. sieci.

Brak opłaty za wejście do sieci przestaje wystarczać. Firmy opracowują więc inne zachęty.

Więcej zachęt

I tak z początkiem tego roku Pracownia Ślubna zmieniła nie tylko zasady rekrutacji, ale też i warunki współpracy z franczyzobiorcami. Opłata wstępna została obniżona o 25 proc. Wcześniej wynosiła od 14 tys. zł do 20 tys. zł. Obecnie może wystarczyć 10,5 tys. zł netto. 20 tys. trzeba mieć tylko w największych miastach.

– Uznaliśmy, że pieniądze nie mogą być głównym czynnikiem decydującym, czy przedsiębiorca rozpocznie z nami współpracę – wyjaśnia Zuza Kuczbajska z Pracowni Ślubnej. Firma ma cztery oddziały w Polsce, jeden w Londynie. Wkrótce otwiera dwa kolejne w kraju.

Warunki przystąpienia do sieci złagodziła też Abra Sklepy Meblowe. Od pierwszych pięciu licencjobiorców firma pobierze opłatę franczyzową mniejszą o połowę, czyli 15 tys. zł. Ponadto sieć nie pobierze od nich opłaty miesięcznej, która normalnie wynosi 3 proc. wartości zakupionego towaru. Outlet Polska, właściciel sieci odzieżowej City Hell, pozwolił natomiast swoim franczyzobiorcom na zaopatrywanie się też u innych dostawców. Firma zrezygnowała też z pobierania prowizji w związku ze sprzedażą od swoich partnerów.

Jeszcze większą pomoc zadeklarowała sieć Multifood, rozwijająca bary samoobsługowe.

Jak informuje Joanna Bonicka-Cabaj z Akademi Rozwoju Systemów Sieciowych spółka zamierza finansować nowym partnerom zakup sprzętu gastronomicznego. To pozwoli im zaoszczędzić nawet 300 tys. zł. Będzie to jednak możliwe dopiero po debiucie Multifoodu na NewConnect w połowie roku.