"Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wpłynęło w piątek odwołanie PGE. Po przeanalizowaniu wniosku spółki, zostanie on niezwłocznie przekazany do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów" - wyjaśnił PAP Chmielowski.

Szefowa UOKiK Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel nie zgodziła się w połowie stycznia na przejęcie Energi przez PGE. Jej zdaniem, planowana transakcja doprowadziłaby do istotnego ograniczenia konkurencji na rynku energii elektrycznej.

PGE nie zgodziła się z merytorycznym uzasadnieniem decyzji UOKiK. Jej zdaniem, argumenty w złożonym do Urzędu wniosku o zgodę na przejęcie Energi oparte były na rzetelnych analizach. "Decyzja Prezesa UOKiK jest wynikiem nieuwzględnienia przez Urząd przedstawionych w naszym wniosku argumentów i analiz. Nie z naszej winy na żadnym etapie postępowania nie doszło do merytorycznego dialogu z Urzędem, którego celem byłoby przedstawienie racji, przemawiających za tą transakcją" - mówił w połowie stycznia prezes PGE Tomasz Zadroga.

PGE potwierdziła w piątek, że złożyła odwołanie od decyzji UOKiK, zakazującej koncentracji PGE i Energi. "W odwołaniu PGE wnosi o zmianę decyzji w całości i orzeczenie co do istoty sprawy, poprzez wydanie decyzji zezwalającej na koncentrację PGE i Energa, ewentualnie o uchylenie decyzji" - podkreśliła spółka.

Pod koniec września ub.r. resort skarbu podpisał z PGE umowę sprzedaży akcji Energi. Za pakiet 84,19 proc. akcji gdańskiej spółki Grupa miała zapłacić 7,53 mld zł.

PGE - wraz z partnerami - ma wybudować pierwszą w Polsce elektrownię jądrową

Minister skarbu Aleksander Grad zapowiedział w czwartek, że będzie bronił przed SOKiK możliwości przejęcia Energi przez PGE. "Będę na pewno świadkiem w tej sprawie, będę świadczył przed sądem. Myślę, że wicepremier Waldemar Pawlak również, i wiele innych osób. Przedstawimy nasze stanowisko, (...) dlaczego powinniśmy mieć mocniejszego partnera krajowego (w energetyce - PAP)" - mówił szef resortu skarbu.

Ocenę wniosku PGE przez UOKiK minister skarbu określił jako bardzo powierzchowną. "Uważam, że jest to wbrew interesom gospodarczym Polski. (...) UOKiK może między odwołaniem a pójściem do sądu zmienić zdanie. Więc warto, żeby te wszystkie argumenty, których może jeszcze nie miał czasu do końca zgłębić, zgłębił" - dodał w czwartek minister skarbu.

PGE - wraz z partnerami - ma wybudować pierwszą w Polsce elektrownię jądrową. Zdaniem premiera Donalda Tuska, projekt jądrowy byłby "tańszy i łatwiejszy", gdyby PGE była właścicielem gdańskiej Energi. Szef rządu zapewnił we wtorek, że w tej sprawie nie zamierza wywierać presji na prezes UOKiK.

Analityk Domu Inwestycyjnego BRE Banku Kamil Kliszcz podkreślił w piątkowej rozmowie z PAP, że zakup Energi przez PGE należy rozpatrywać "z punktu widzenia samej grupy i ewentualnie wzrostu wartości tej spółki lub spadku po tej transakcji".