Jestem optymistą, są szanse na umowę w sprawie redukcji emisji CO2 na tegorocznej konferencji klimatycznej ONZ w RPA - powiedział PAP przewodniczący UN Energy, dyrektor generalny UNIDO Kandeh K. Yumkella.
Publikacja: 25 stycznia 2011, 10:53 Aktualizacja: 25 stycznia 2011, 11:25
Kolejny szczyt klimatyczny COP-17 odbędzie się w grudniu 2011 r. w Johannesburgu w RPA, podczas polskiego przewodnictwa w pracach Rady UE. Ostatni szczyt odbył się w meksykańskim kurorcie Cancun, uczestniczyło w nim blisko 200 krajów. Nie doszło tam jednak do podpisania porozumienia wyznaczającego cele redukcji emisji gazów cieplarnianych, w 2012 r. wygaśnie określający je Protokół z Kioto.
Według Yumkelli, jeśli będzie wola polityczna, umowa ws. redukcji zostanie zawarta w tym roku w Johannesburgu. Nie chciał jednak wymieniać krajów, które blokują porozumienie. Podkreślił, że w tych negocjacjach ważne jest zaufanie. Jego zdaniem, kluczowe dla powodzenia rozmów są też instrumenty finansowania.
"Musimy udowodnić, że zapewnimy pełne finansowanie tzw. fast start funds - 30 mld dol. w latach 2010-2012 dla krajów rozwijających się. To może przenieść zaufanie na kolejny poziom" - powiedział przewodniczący UN Energy, który w poniedziałek był gościem na seminarium w Ministerstwie Gospodarki. Jego zdaniem drugą ważną kwestią jest długoterminowe finansowanie działań na rzecz klimatu. "Nasz sekretarz generalny powołał już grupę wysokiego szczebla, w celu przeglądu długoterminowego finansowania (100 mld dol. co roku do 2020 r.). Mamy już na stole propozycje sposobów długoterminowego wsparcia dla klimatu" - poinformował. "Mam nadzieję, że da to pozytywny impuls przed spotkaniem w południowej Afryce (...), fundusze będą udostępnione przez multilateralne instytucje, ludzie poczują się wystarczająco pewnie i powiedzą zróbmy następny krok, podpiszmy umowę o redukcji emisji" - dodał.
"Byliśmy świadkami powodzi w Brazylii, zamykania lotnisk w Europie i Ameryce Północnej z powodu śnieżyc"
Pytany przez PAP o możliwość przedłużenia funkcjonowania Protokołu z Kioto w razie braku nowej umowy, zauważył, że w Cancun została założona "mała grupa", która ma przeanalizować taką możliwość. "Słyszeliśmy już głosy z głównych gospodarek, że nie chcą takiego przedłużenia. Ale wciąż jest grupa nastawiona na osiągnięcie konsensusu albo w sprawie uzgodnienia przedłużenia, albo dużej umowy" - powiedział.
"To prawda, że zobowiązania, z którymi dotychczas mieliśmy do czynienia (co do redukcji emisji - PAP) są znacznie poniżej tego, czego potrzebujemy, żeby pozostać na ścieżce 2-stopniowego ocieplenia klimatu. Jako Organizacja Narodów Zjednoczonych będziemy nadal twardo popierać zawarcie umowy, naciskać kraje, ażeby podjęły odpowiednie kroki na przykład w obszarze efektywności energetycznej" - mówił przewodniczący UN Energy.
Yumkella widzi "ogólne zaangażowanie" krajów uczestniczących w negocjacjach w związku z tym, że "w ostatnim roku można było zaobserwować dużą częstotliwość szkodliwych zjawisk pogodowych". "Byliśmy świadkami powodzi w Brazylii, zamykania lotnisk w Europie i Ameryce Północnej z powodu śnieżyc. W Afryce obserwujemy ulewy na terenach, gdzie normalnie o tej porze panuje susza" - wymienił.
W jego opinii, ostatni szczyt klimatyczny w Cancun był dużym sukcesem. "Sądzę też, że w pewnym stopniu zostało odbudowane zaufanie w negocjacjach po kryzysie w Kopenhadze (COP-15 - PAP)" - ocenił.
"Pozostają pewne wyzwania. Chodzi, by teraz spożytkować zaufanie w kierunku bardziej ambitnych umów. Oczywiście to jest możliwe. Mamy cały rok na powiększanie dorobku z Cancun. Słyszałem, że może odbyć się nawet kilka spotkań przygotowawczych przed spotkaniem w południowej Afryce, co daje szansę na dialog i kolejne kroki w realizacji agendy" - podkreślił.
1: Najwięcej szczytują Ci co na tych konferencjach z IP: 84.234.1.* (2011-01-25 12:24)
najwięcej wydalają CO2. A nie uczono Was barany ,że aby likwidować CO2 należy sadzić Lasy na Wasze miejsca.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








