Wynajęcie luksusowego skyboksu na stadionie kosztuje nawet 250 tys. zł. Dla dużych firm to inwestycja w wizerunek, więc przenoszą się z biur do skyboksów na stadionach.
Tam zapraszają klientów i omawiają szczegóły kontraktów. W ciągu roku liczba takich skyboksów w Polsce może się podwoić. Skyboksy to duże (od 15 do ponad 40 mkw.), ekskluzywne, zamknięte loże. Znajdują się na najwyższych poziomach stadionu. W każdej chwili można z nich wyjść na otwarte powietrze lub do restauracji.
– Takie loże dla VIP-ów to narzędzie nawiązywania kontaktów z kontrahentami i budowania relacji z klientami. Ekskluzywne otoczenie, emocje, wyjątkowa atmosfera widowiska sportowego lub muzycznego, doskonały catering – to sposób, żeby zaskoczyć klientów i partnerów biznesowych i im zaimponować – mówi nam Jarek Semrau ze Sportwise Group.
W Polsce loże dla VIP-ów można wynajmować już na czterech stadionach – Lecha w Poznaniu, Cracovii, Legii w Warszawie oraz budowanym stadionie we Wrocławiu. W ciągu roku liczba obiektów z tego typu usługą może się podwoić. Rośnie bowiem ich popularność. Na stadionie Lecha wynajęto blisko połowę z 45 lóż w cenie od 45 tys. do 67 tys. zł za pół roku. Szefowie klubu są pewni, że przed inauguracją piłkarskiej ekstraklasy 25 lutego wynajmą wszystkie.
Na stadionie Cracovii wolne są jeszcze tylko cztery z 26 skyboksów. Cena za 15-osobowy skyboks to minimum 30 tys. zł za pół roku. To absolutna okazja, biorąc pod uwagę, że w cenie jest możliwość użytkowania loży przez 24 godziny na dobę. W praktyce loża zamienia się w biuro i salę konferencyjną.
Najdroższe i najbardziej prestiżowe będą oczywiście loże na stadionie narodowym. Tam roczne wynajęcie skyboksa będzie kosztować 200 tys. – 250 tys. zł. Zdaniem Jarka Semrau będą nimi zainteresowane największe, globalne marki.
– To bardzo dobre rozwiązanie. Często spotykamy się tu z klientami. Świetne miejsce do negocjacji i utrzymywania znajomości. Zamierzamy kupić również lożę na stadionie Wisły Kraków, gdy będzie taka możliwość – mówi nam Jacek Pocięgiel, właściciel firmy ochroniarskiej Hektor.
Właściciel firmy Comarch Janusz Filipiak posiada swoje loże na stadionie TSV Monachium oraz Cracovii. Woli zaprosić kontrahenta do skyboksa na mecz niż do nudnej sali konferencyjnej. Filipiak podaje przykład z Niemiec. Jeśli mecz rozpoczyna się o godzinie 19, to zaprasza się klientów już na 15. Do godziny 17 odbywa się prezentacja produktu. Potem poczęstunek i punkt kulminacyjny wieczoru – mecz. Wszyscy rozchodzą się w świetnych humorach późno w nocy.
Na Zachodzie klientami lóż są największe globalne korporacje.
– Na Allianz Arena w Monachium czy na Wembley w Londynie swoje loże posiadają koncerny spożywcze, tytoniowe czy duża, międzynarodowa kancelaria prawnicza – twierdzi Semrau.
Audi oraz Mercedes płacą za swoje loże na stadionie w Monachium około 1 mln euro rocznie.
1: Janusz z IP: 83.3.97.* (2011-01-24 08:01)
Świetny pomysł. Negocjuję trudny kontrakt. Partner waha się do ostatniej chwili. I wtedy "przekonuje" go wyśmienity poziom gry naszych drużyn ligowych, głośny doping publiczności z mocnym artykułowaniem słów powszechnie uznanych za wulgarne i na zakończenie występy zaprzyjaźnionych grup kiboli drużyn walczących. I za to wszystko płacę tylko 200 tysięcy złotych. Super okazja.
2: zaraz zaraz - a jeszcze dwa lata temu z IP: 84.234.1.* (2011-01-24 11:14)
kilku kiboli przekonywało mnie ,że HUCPA nazywana EURO 2012 to taki biznes. Nikt nie chciał mi powiedzieć dlaczego GPW nie wypuściła akcji EURO 2012. Przecież to taka okazja!
3: US z IP: 212.38.196.* (2011-01-24 13:10)
Czy aby wydatek na taką lożę to nie NKUP? Nie widze związku z przychodem, a jedynie reprezentację, prestiż i zbytek...

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








