Największy światowy producent samolotów (w zeszłym roku zebrał więcej zamówień niż Boeing) podwyższył ceny katalogowe swoich maszyn średnio o 4,4 proc. Wyjątkiem jest A380, największy samolot wytwarzany przez lotniczego giganta. Cena katalogowa tego modelu wzrosła bowiem aż o 8,4 proc. Od stycznia 2011 r. kontrahenci firmy, którzy chcą kupić tego olbrzyma, muszą się liczyć z wydatkiem rzędu 375 mln dol. – to o 29 mln dolarów więcej niż przed podwyżką. Najpopularniejszy wśród linii lotniczych produkt Airbusa A320 kosztuje teraz 85 mln dol., a najtańszy A318 tylko 65,2 mln dol.

– Do podniesienia cen skłaniają nas konieczne inwestycje oraz słaby dolar – uzasadnia John Leahy, dyrektor ds. operacyjnych Airbusa. Przedstawiciele firmy nie ukrywają, że w przypadku dużych zamówień w grę wchodzą upusty cenowe.

Od rozpoczęcia działalności w 1974 r. Airbus sprzedał ponad 10 tys. samolotów, a dotąd dostarczył klientom ponad 6,5 tys. maszyn.

cez