Rząd zabierze pieniądze kolejom, żeby wybudować więcej tras ekspresowych. Modernizacja torów zostanie odłożona na później. W lutym ministrowie zaczną przekonywać Komisję Europejską, że unijne dotacje na modernizację torów warto przesunąć na drogi. A chodzi o niemałą kwotę – kolej może stracić nawet 4,7 mld złotych.
– Oczekujemy od PKP PLK dobrego zarządzania pracami, stałego monitoringu postępu robót i bieżącego reagowania na pojawiające się przeszkody – mówi „DGP” Andrzej Massel, wiceminister infrastruktury ds. kolei.
Urzędnicy zajmujący się oceną projektów dostarczanych przez kolejarzy podkreślają, że na przeszkodzie w terminowym ukończeniu inwestycji mogą stanąć błędy popełniane przez kolejarzy w dokumentacji. Często trzeba ją uzupełniać, a nawet ubiegać się o wydanie nowej decyzji środowiskowej.
– Widzę poprawę w przygotowaniu projektów, ale jest jeszcze wiele do zrobienia – mówi „DGP” Anna Siejda, dyrektor Centrum Unijnych Projektów Transportowych, jednostki nadzorującej kolejowe modernizacje za unijne pieniądze. Szefowa CUPT informuje, że m.in. z powodu kłopotów z przygotowaniem projektów do końca 2010 r. PKP PLK podpisały zaledwie cztery umowy infrastrukturalne na dofinansowanie z UE. Ich łączna wartość (z kosztami remontu i dofinansowaniem dla dworców w Gdyni, Krakowie i Wrocławiu) wynosi 7,4 mld zł. UE dopłaci do nich 3,7 mld zł.
Szefowa CUPT liczy, że do końca 2011 r. łączne dofinansowanie do podpisanych umów o wartości 20,3 mld zł wyniesie 10,1 mld zł, co da w sumie 52 proc. wykorzystania środków unijnych.
Kolejowe inwestycje rozbijają się nie tylko o proceduralne przeszkody. W przypadku piętnastu inwestycji Ministerstwo Finansów musi odblokować decyzje o zapewnieniu finansowania. Sprawa dotyczy pięciu rozstrzygniętych już przetargów o łącznej wartości 887 mln zł oraz kolejnych 10 przetargów o wartości 3,5 mld zł, które będą rozstrzygane do końca marca 2011 r.
Na inwestycje w 2010 r. PKP PLK zamiast zapowiadanych 4,8 mld zł wydały ok. 3 mld zł. Obecnie modernizowanych jest ponad 1,2 tys. km torów.
Jeszcze w tym tygodniu polecą głowy na kolei
Dziś lub jutro może dojść do kadrowego trzęsienia ziemi w spółkach PKP. Jak dowiaduje się „DGP”, zmiany obejmą PKP SA, spółkę matkę na kolei, PKP Intercity, która wozi pasażerów na długich dystansach, oraz PKP Polskie Linie Kolejowe, zarządcę infrastruktury.
Andrzej Massel, nowy wiceminister infrastruktury ds. kolei, potwierdza, że zmiany jeszcze w tym tygodniu nie są wykluczone. Jednak nie chciał rozmawiać na temat konkretnych osób czy stanowisk.
Z naszych informacji wynika, że:
● na stanowisko prezesa PKP SA, w miejsce odwołanego w ubiegłym tygodniu Andrzeja Wacha, może liczyć Maria Wasiak, dotychczasowa p.o. prezes, a wcześniej wiceprezes;
● ważą się losy Grzegorza Między, szefa PKP Intercity. Zdaniem Andrzeja Massela spółka potrzebuje gruntownych zmian. W ubiegłym tygodniu branżę obiegła plotka o powołaniu na jego miejsce Jacka Prześlugi. Obecny wiceprezes PKP SA już raz kierował przewoźnikiem i za tamten okres zebrał bardzo dobre recenzje. Branża równie ciepło ocenia jego dokonania w zakresie inwestycji dworcowych. Na przeszkodzie w drodze na stanowisko może jednak stanąć polityka. Jacek Prześluga łączony jest z sukcesem medialnym Janusza Palikota, kiedy ten stawiał pierwsze kroki w dużej polityce;
● zmiany nie ominą również PKP PLK. Dokonania spółki są słabo oceniane w Ministerstwie Infrastruktury, które na dodatek część winy za grudniowy bałagan zrzuca właśnie na tę spółkę. Odwołany może być cały pion zajmujący się inwestycjami.
masz
1: mieszkaniec Białegostoku z IP: 85.193.194.* (2011-01-20 07:39)
a co z S-8 Warszawa - Białystok. Może niech ministerstwo przekona Unię, że kasa by poszła na modernizację Via Baltica będącego przecież transeuropejskim korytarzem transportowym
2: Gaja z IP: 82.160.231.* (2011-01-20 07:57)
No tak i teraz nie 40km/h a 20km/h będą pociągi jeżdziły, a całą winę trzeba zrzucić na kolejarzy.
3: Jerzy z IP: 194.146.216.* (2011-01-20 08:16)
Jedyną szansą na transport publiczny jest to, że Unia się nie zgodzi.
Unio Europejska! Błagam! Ratuj nasze koleje! Mamy rząd, który reprezentuje interesy koncernów samochodowych, a nie obywateli! Oraz interesy pańsw, z których Polacy ściągają do kraju wraki jeżdżące po naszych drogach!
4: MK z IP: 213.17.245.* (2011-01-20 09:04)
Jacek Prześluga - wróć! Pamiętamy wojażery i inne bajery. Teraz PIC się stacza ...
5: CeziPoland z IP: 95.40.59.* (2011-01-20 10:34)
Wreszcie jakieś rozsądne posunięcia rządu, tory kolejowe są i będą, a pociagi juz teraz jadą z predkością 160-170km/h (wg. pomiaru trzech urządzeń GPS jednoczesnie). Stan szyn jest dobry, a podkłady wytrzymałe. Po co wydawać 12mld zł. na modernizację kolei zeby zwiękrzyć predkość o 20km/h, to bez sensu. Jak by to miała być prędkość 200km/h to się apsolutnie zgadzam. I jeszcze jedno, trzeba zmiejszyc liczbę polączeń, a usprawnic logistykę i punktualność. Wg. mnie trzeba też ograniczyć zatrudnienie na kolei, gdyż kiedyś 2-4 osoby starczyły do obsługi stacji, a dziś trzeba ok.100-150os./ na stację (tylko tu jest problem ze starzy siedza na ciepłych stołkach stołkach, a młodzi nie mają pracy).
6: bulba - Dziękujemy Łaskawco ! ! z IP: 83.29.88.* (2011-01-20 11:16)
do 6: CeziPoland POco inwestować - zachodnie firmy tylko czekają żeby przejąć transport towarowy i osobowy za kilka miliomów .
A może o to chodzi, by przyspieszyć nadejście ciotki Deutsche Bahn?
-Może dlatego władze RP nie potrafią nadać PKP zwyczajnie przyzwoitych ram organizacyjnych, choćby importując gotowe wzory z Zachodu?
-A nawet gdy chcą, to gdzieś na szczeblu średnim i niskim pojawia się blokada… i się nie da.
7: piotr z IP: 77.112.62.* (2011-01-20 12:04)
Pamiętacie expose Tuska ? Na wszystko miało być,szuflady pełne ustaw tylko Kaczyński stał na przeszkodzie do cudu gospodarczego i CO ? Mają Sejm,Senat,Prezydenta tylko winnego tego bajzlu zabrakło.
To jest efekt rozdawania budżetu na lewo i prawo,brak odważnych reform a najprościej można to skwitować - nieudolny rząd i niekompetentni ludzie na wysokich stanowiskach.Kończy się era ferajny piłki kopanej a następcy tych boiskowych błaznów będą potrzebowali kilkunastu lat by wyprostować zapaść finansową kraju.Takie są efekty kreatywnej księgowości i samozachwytu.
8: ank. z IP: 80.53.193.* (2011-01-20 12:17)
Ludzie czy nikt i nic w tym kraju nie może poskromić tej obłudy i fałszu w wykonaniu rządu?
9: nieczuły na PR PO z IP: 213.238.106.* (2011-01-20 12:33)
akurat rezygnacja z modernizacji szczecin poznań to masakra. szczecin kolejowo odpada od polski.niemcy zacierają ręce.Polacy czy Wy się nigdy nie obudzicie i nie zorientujecie co się dzieje? Bulba ma rację - przyjdzie DB i wszystko zgarnie za psi grosz. trudno uwierzyć ale 20lat temu kolej była w lepszym stanie
10: rewizor z IP: 109.110.223.* (2011-01-20 12:46)
Tego nawet już komentować nie warto tylko czekać do jesieni

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








