zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Miasta wydały 60 mln zł na promocję przez sport

skomentuj

270 mln złotych wydadzą w tym roku na promocję polskie miasta – wynika z obliczeń Ministerstwa Finansów. To podobna kwota jak w roku 2010. Zwiększą się natomiast nakłady miast na reklamę w sporcie. Z około 45 mln zł do 60 mln zł.

W minionym tygodniu Urząd Miasta w Białymstoku podpisał umowę sponsorską z Polską Superligą Tenisa Stołowego. Przez cały rok podczas pingpongowych spotkań „Wschodzący Białystok”, czyli logo marki miasta, będzie pojawiać się na strojach zawodników. Miasto zapłaci za to 350 tys. zł. To tylko 140 tys. zł mniej, niż białostocki ratusz płaci lokalnemu AZS siatkarek za promocję na ich meczach. Ale aż 1,7 mln zł mniej, niż może otrzymać piłkarska Jagiellonia Białystok za umieszczenie logo na strojach swoich zawodników oraz wokół boiska. Prezydent miasta Tadeusz Truskolaski mówi, że docenia wagę tego typu reklamy i dlatego nawet połowa tegorocznego budżetu na promocję, który wynosi około 7,5 mln zł, może przypaść na kategorię „sport”.

Zdaniem Dariusza Ziemskiego, szefa agencji Dobra Nasza, miasto postępuje słusznie, ponieważ tradycyjna kampania reklamowa w mediach prędzej czy później przepadnie w gąszczu innych reklamodawców. Natomiast sponsoring, w który inwestuje Białystok, sprawi, że marka miasta na trwałe pojawi się w świadomości odbiorców. – Będzie bowiem prezentowana w pozytywnym, sportowym kontekście. I nie podczas krótkich spotów czy na billboardach w danym punkcie miasta, ale w trakcie transmisji, które telewizja będzie pokazywać przez cały sezon – mówi Ziemski.

Z podobnego założenia wyszły inne miasta. – Nasz tegoroczny budżet na promocję wynosi 2,3 mln zł. Ponad połowę tych pieniędzy przeznaczymy na sport – mówi Krzysztof Tworogowski z wydziału kultury i sportu w Kielcach. W tym roku na promocję w sporcie po ponad 2 mln zł zamierzają wydać władze Poznania i Krakowa. Wszystkich przebije jednak Wrocław. Jego budżet promocyjny na ten rok to ok. 22 mln zł. Jak przyznaje szef biura promocji Paweł Romaszkan, nawet trzy czwarte tej kwoty może zostać przeznaczone na sport.

Robert Stępowski, specjalista z dziedziny marketingu terytorialnego, zauważa, że sensowność inwestowania w promocję i reklamę przez sport została już dawno zauważona przez firmy komercyjne. Teraz dostrzegły to miasta. I dobrze, bo choć nie mają więcej pieniędzy na marketing niż w zeszłym roku, będą je wydawały efektywniej. Bo sama produkcja gadżetów czy billboardów już nie wystarcza.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste