Zdaniem analityków Euler Hermes, gospodarka i sektor finansowy Polski, zniosły światowy kryzys ekonomiczny stosunkowo dobrze, pomimo spadku kursu wymiany na początku kryzysu, co wpłynęło na zwiększenie ryzyka refinansowania związanego z zadłużeniem walutowym sektora prywatnego.

Dotychczas Polska była wręcz jedyną gospodarką Unii Europejskiej, która uniknęła recesji w 2009 r. – realny PKB wzrósł wtedy o 1,7 proc., a w latach 2010-2011 powinien rosnąć w tempie 3,5 proc. rocznie.

Analitycy ubezpieczyciela podkreślają, że inflacja jest pod kontrolą, deficyt obrotów bieżących zmniejszył się, a dług zagraniczny utrzymuje się na przyzwoitym poziomie.

Polska ma też dostęp do elastycznej linii kredytowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego, która oferowana jest wyłącznie silniejszym gospodarkom. Oceniając Polskę uznano, iż ryzyko systemowe niestabilności politycznej jest niskie, choć nadal ostrożności w zarządzaniu wymaga sytuacja fiskalna. „Polska gospodarka w skali makro okazała się być niewątpliwie jedną z najbardziej stabilnych w Europie.

Dzięki własnej walucie i płynnemu kursowi, a także z uwagi na duży rynek wewnętrzny i zdywersyfikowany eksport pozostaliśmy „zieloną wyspą” z wyraźnie dodatnią dynamiką wzrostu PKB w czasie, gdy większość europejskich gospodarek doświadczyła płytszej bądź głębszej recesji” – komentuje Tomasz Starus, dyrektor Biura Oceny Ryzyka w Towarzystwie Ubezpieczeń Euler Hermes SAAle dodaje, że w skali mikro, wiele przedsiębiorstw zapłaciło za tę elastyczność naszej gospodarki wysoką cenę: „ Problemy z opcjami, skokowy spadek wartości zapasów w branży stalowej, zdecydowane spowolnienie rynku budowlanego, w tym w szczególności deweloperskiego, przejściowy brak płynności na rynku międzybankowym – te i inne zdarzenia doprowadziły do istotnego wzrostu liczby upadłości w latach 2009-2010.

Z drugiej strony, wiele firm wykorzystało ten trudny czas do przeprowadzenia bolesnego, jednak niezbędnego procesu restrukturyzacji, inne poczyniły znaczące inwestycje, jeszcze inne dokonały spektakularnych transakcji połączenia z innymi podmiotami bądź przejęcia konkurentów”.

„Obecna zmiana oceny ratingowej Polski z B do BB stanowi zarówno votum zaufania dla gospodarki w skali makro jak i wyraz uznania dla milionów przedsiębiorców, stanowiących o jej sile, elastyczności i odporności na zawirowania. Ciesząc się z tej pozytywnej oceny, nie zapominajmy o wyzwaniach czekających gospodarkę światową, w tym w szczególności Unię Europejską w roku 2011” – podkreśla Tomasz Starus.