We wrześniu 2010 r. Vattenfall ogłosił swoją nową strategię zakładającą m.in. skoncentrowanie się działalności koncernu na trzech najważniejszych dla siebie rynkach: Szwecji, Niemczech i Holandii. Z tych trzech rynków Vattenfall osiąga ok. 85 proc. przychodów. Nie wiadomo jeszcze co szwedzki koncern zrobi ze swoimi aktywami w Belgii, Danii, Finlandii, Wielkiej Brytanii oraz Polsce.

– Vattenfall dokonuje przeglądu swojej strategii zaangażowania na kluczowych rynkach europejskich. Analiza ta na pewno obejmie też rynek polski. Podstawowe pytanie, na które będzie musiał sobie odpowiedzieć koncern, jest takie, czy Polska jest rynkiem, gdzie ich zdaniem osiągnęli masę krytyczną uzasadniającą dalszy rozwój ich działalności w naszym kraju – mówi Dariusz Marzec, dyrektor Zespołu Doradztwa w Sektorze Energetycznym firmy KPMG.

Dariusz Marzec podkreśla, że decyzja Vattenfall powodowana jest spowolnieniem gospodarczym, co odbiło się również na rynku energii i pociągnęło za sobą konieczność przeglądu strategii koncernu ukierunkowaną na utrzymanie dobrych wyników finansowych.

W podobnej sytuacji jest CEZ, który również przygotował nową strategię pt. „Nowa Wizja”, która zakłada m.in. ograniczenie inwestycji oraz wyjście grupy z niektórych krajów. Pojawiły się pogłoski, że CEZ zamierza sprzedać swoje polskie firmy. Martin Roman, prezes CEZ, oficjalnie zadeklarował, że takich planów nie ma. Nie znaczy to jednak wcale, że nie pojawią się one w przyszłości.

Kolejka kupców

Nieoficjalnie mówi się, że polskie aktywa Vattenfall mogą zostać sprzedane, a decyzja w tej sprawie może zapaść w ciągu kilku miesięcy. Podobno Vattenfall już prowadzi rozmowy z chętnymi na kupno jego firm w Polsce.

Gdyby Vattenfall zdecydował się na sprzedaż swoich firm w Polsce, to nie miałby problemów ze znalezieniem kupców. Vattenfall ma w Polsce kilka spółek, do najważniejszych należą Vattenfall Heat Poland (dawniej Elektrociepłownie Warszawskie), Vattenfall Distribution Poland (VDP – dystrybutor energii elektrycznej na części terenów woj. śląskiego), farma wiatrowa o mocy 30 MW leżąca niedaleko Wolina oraz dwie spółki obrotu energią (Vattenfall Sales Poland – zajmująca się sprzedażą energii odbiorcom końcowym oraz Vattenfall Trading Services – prowadząca hurtowy handel energią).

Jako jednego z faworytów w walce o polskie firmy Vattenfalla wymienia się fiński koncern Fortum. Oba koncerny pochodzą ze Skandynawii, ponadto od dawna już ze sobą współpracują – są udziałowcami w szwedzkiej elektrowni jądrowej w Forsmark.

Oficjalnie przedstawiciele Fortum nie chcą komentować swoich planów związanych z przejęciem firm Vattenfall w Polsce.

– To są spekulacje rynkowe, których nie komentujemy. W naszej nowej strategii deklarujemy, że chcemy rozwijać produkcję energii elektrycznej oraz ciepła w oparciu o moce wodne, atomowe i o elektrociepłownie. Dlatego też, jeśli pojawią się ciekawe możliwości inwestycyjne w którymkolwiek z tych obszarów, będziemy je z uwagą analizować – mówi Izabela Van den Bossche z Fortum Power and Heat Polska.

Wcześniej Per Langer, wiceprezes grupy Fortum, zadeklarował, że Fortum nie jest zainteresowane rozwojem energetyki wiatrowej w Polsce. To by oznaczało, że Fortum może być zainteresowane tylko Elektrociepłowniami Warszawskimi.

Podobnie wygląda sytuacja z Dalkią Polska, której podstawowym obszarem działalności jest ciepłownictwo.

– Mamy liczne projekty rozwoju na polskim rynku. Wspiera nas w nich Dalkia International, nasza spółka matka, gotowa inwestować w rozwój Dalkii Polska. Dlatego ze szczególną uwagą przyglądamy się wszystkim możliwościom przejęć w dziedzinie kogeneracji – przekonuje Pascal Bonne, prezes Dalkii Polska.

To oznacza, że możliwe jest zainteresowanie Dalkii kupnem Elektrociepłowni Warszawskich. Ze strony Dalkii raczej nie należy spodziewać się zainteresowania kupnem farmy wiatrowej i dystrybucji energii.

Podobnie jak Fortum i Dalkia, przejęciem Elektrociepłowni Warszawskich może być zainteresowana Polska Grupa Energetyczna. PGE może chcieć także kupić farmę wiatrową w okolicach Wolina, ponieważ grupa od dawna zapowiada zaangażowanie się w energetykę wiatrową, gdzie jak na razie nie ma zbyt silnej pozycji.

Raczej nie należy spodziewać się zainteresowania ze strony PGE kupnem dystrybucji energii na Śląsku. Można odnieść wrażenie, że wiele firm traktuje Vattenfall Distribution Poland jako spółkę „należną” grupie Tauron, ponieważ VDP otoczony jest przez dystrybutorów z grupy Tauron.

– Jesteśmy zainteresowani przejęciem części dystrybucyjnej Vattenfalla w Polsce – jednoznacznie deklaruje Dariusz Lubera, prezes Tauron Polska Energia.

Jak zapowiada, transakcja ta może zostać sfinansowana z kapitału dłużnego. Możliwa jest też w tym celu emisja akcji, ale jak zaznacza Dariusz Lubera, nie jest to rozwiązanie preferowane przez Tauron. Prognozuje on, że do ewentualnej transakcji mogłoby dojść w 2011 r.