Dochodzeniem objęty jest John Leahy, dyrektor handlowy Airbusa, którzy sprzedał akcje koncernu EADS, spółki-matki , tuż przed gwałtownym spadkiem ich notowań w 2006 roku – relacjonuje serwis BBC.

Francuskie władze badają, czy do sprzedaży doszło dlatego, że Leahy wiedział to, czego nie znali inni inwestorzy. A mianowicie, że Airbus wkrótce ogłosi komunikat w sprawie zwłoki w dostawach „supersamolotu” pasażerskiego A380. Kiedy oficjalnie poinformowano o opóźnieniach w produkcji, akcje EADS drastycznie spadły.Leahy w przeszłości zaprzeczał takim oskarżeniom.

W zeszłym roku regulator francuskiego rynku finansowego,  Autorite des Marches Financiers (AMF) sprawdzał, czy szefowie Airbusa i EADS nie wzbogacili się dzięki poufnym informacjom. I wtedy z zarzutów o insider trading oczyszczono wszystkich 17. czołowych menedżerów.Nie wiadomo dlaczego sprawa znowu powraca.