Jeśli MSP zgodzi się na taką transakcję, ZA Puławy zdobędą do 33 proc. udziałów w kapitale zakładowym Polic. – Wraz z innymi działaniami akwizycyjnymi z pewnością uczyniłoby to z naszej spółki jednego z największych graczy na europejskim rynku chemiczno-nawozowym – przekonują w Puławach. Spółka stałaby się również głównym, obok połączonych zakładów azotowych z Tarnowa i Kędzierzyna, ośrodkiem konsolidacji sektora chemicznego w Polsce.

Docelowo zamiarem spółki jest przejęcie pełnej kontroli nad Policami. Paweł Jarczewski, prezes ZA Puławy, tłumaczy, że już w 2008 roku firmy te szukały warunków do współpracy. – Globalny kryzys zweryfikował jednak nasze plany – podkreśla.

W Puławach zastrzegają jednak, że na przejęcie zdecydują się dopiero po restrukturyzacji zadłużenia Polic. Spółka ma poważne problemy – pogrążyły ją słabe wyniki finansowe. Choć Komisja Europejska zgodziła się na udzielenie 150 mln zł pomocy publicznej na ratowanie zakładu, a Police opracowały plan restrukturyzacji gwarantujący odzyskanie trwałej rentowności, to analitycy nie wierzą, że to pomoże. – Nie wiem, czy jedynym właściwym rozwiązaniem dla tej spółki nie jest restrukturyzacja przez upadłość – mówi Wojciech Słowiński, dyrektor w zespole ds. sektora chemicznego PwC.

Paweł Kopeć, członek zarządu Puław, przekonuje jednak, że przy efektywnie przeprowadzonym procesie restrukturyzacji można aktywować potencjał tkwiący w Policach.

Puławy to druga spółka obok Polic z tzw. II grupy chemicznej, którą MSP chce sprywatyzować. Resort oferuje od 10 do 50,67 proc. ZA Puławy i od 10 do 59,41 proc. Polic. Eksperci wątpią jednak w powodzenie tego procesu. Tym bardziej że w połowie maja niepowodzeniem zakończyła się kolejna próba sprzedaży I grupy chemicznej, czyli ZA Tarnów oraz kędzierzyńskiego ZAK-u.

Wczoraj minął termin na składanie ofert wiążących na II grupę. Wiadomo tylko o ofercie Puław na Police oraz spółki pracowniczej na ZA Puławy. Pracownicy Puław za akcje dają ponad 800 mln zł. Chcą je jednak kupić w dziesięciu rocznych ratach. MSP nic nie mówi o ofertach inwestorów zewnętrznych.

Analitycy nie mają wątpliwości, że w tej sytuacji najbardziej prawdopodobna wydaje się więc wewnętrzna konsolidacja branży, a głównym konsolidatorem będą właśnie Puławy (starają się również odkupić od Ciechu 89,6 proc. gdańskich Fosforów, interesują się również orlenowskim Anwilem).