W drugiej edycji naszego barometru członkowie Rady Monitorującej „DGP” wystawili rządowi równie krytyczną ocenę co w pierwszej, opublikowanej 6 października. Wtedy w skali -300 do +300 ocenili działania rządu na minus 156 punktów. W tej edycji na -143. To wciąż ocena niedostateczna.

Eksperci są zgodni, że rząd w niedostateczny sposób dba o finanse publiczne, działa bez planu, nie myśli o zagrożeniach, a wiele obiecywanych zmian albo pozostaje na papierze, albo gdy ujrzą światło dzienne, to są zaledwie szczątkiem zapowiedzi. Finanse publiczne rada, podobnie jak dwa miesiące temu, oceniła – w skali od -30 do +30 na -23 punkty. Wiktor Wojciechowski z Fundacji FOR mówi, że najważniejszym wyzwaniem dla obecnego i kolejnych rządów jest trwałe obniżenie nadmiernych wydatków publicznych. Dodaje, że to nieprawda, iż nasze problemy wynikają głównie z kosztów reformy emerytalnej.

– Zapowiadane zmniejszenie lub zawieszenie składek do OFE nie jest lekarstwem, które wyleczy nas z chronicznej choroby życia ponad stan. To jedynie pigułka przejściowego szczęścia, która będzie działać krótko – mówi Wojciechowski.

Podobnie uważa prof. Krzysztof Rybiński. Tłumaczy, że premier i minister finansów, którzy przedstawiają propozycje zawieszenia lub wręcz demontażu obecnego systemu emerytalnego, chcą zasypać dziurę budżetową oszczędnościami przyszłych emerytów.

– Nam dzisiaj potrzeba nowych reform, a nie demontażu tych, które przeprowadził jeszcze rząd Jerzego Buzka – mówi Rybiński.

Eksperci krytycznie wyrażają się też w sprawie deregulacji gospodarki. Maciej Grelowski uważa wręcz, że fundamentalnym problemem polskiej przedsiębiorczości jest skomplikowany, niejednorodny oraz mało czytelny system prawny i nadmiar regulacji. – Dotychczasowe działania w tej kwestii to zadziwiający pokaz nieudolności władzy – mówi Grelowski. Podobnie uważa Ireneusz Jabłoński. – Najwięcej do zrobienia, obok naprawy finansów publicznych, jest w sferze stworzenia przyjaznych warunków do prowadzenia firm – mówi.

Na brak wizji zmian i ich krótkofalowość zwraca z kolei uwagę prof. Elżbieta Mączyńska. – W działaniach rządu wciąż dominuje podejście krótkookresowe. Wyraźna jest narastająca presja cyklu wyborczego. Premier Tusk zresztą nie ukrywa niechęci do uwzględnienia dłuższej perspektywy, uznając, że kiedy człowiek planuje parę lat do przodu, Pan Bóg się śmieje – mówi Mączyńska.

Jej zdaniem przyjęcie takiej filozofii niepokoi, bo nic tak dobrze nie czyni teraźniejszości jak dobrze przemyślana przyszłość.

Paweł Szałamacha, prezes Instytutu Sobieskiego

Pozytywy działania rządu to wprowadzenie emerytur pomostowych i obniżenie opłat PTE – dlatego za reformy systemów emerytalnych przyznałem 5 punktów. Należy też docenić zmiany w systemie finansowania nauki – to sensowne reformatorskie podejście. Krok po kroku rozdysponowywane są środki unijne. Dwa najpoważniejsze zarzuty dotyczą: stanu finansów państwa, czyli konsekwentnego ześlizgiwania się po równi pochyłej i niezrozumienia, na czym polega bezpieczeństwo energetyczne kraju. Kontrakt gazowy i zapowiedziana sprzedaż Lotosu to poważne błędy. Negocjacje kontraktu gazowego to przykład braku kompetencji. Lotos kończy wieloletni program inwestycyjny i sprzedaż spółki przed jego rezultatami nie powinna nastąpić. Maksymalnie niska ocena to dwa kolejne pola – sprawność administracji i reforma wymiaru sprawiedliwości. Nie ma szans, aby nastąpiła tu poprawa.

Tomasz Teluk, prezes Instytutu Globalizacji

Wystawiliśmy surową cenzurkę rządowi, który uważamy za jeden z najgorszych po 1989 roku. Powodów jest wiele. Głównie niespotykany dotąd populizm: głoszenie haseł liberalizacji rynku, a w rzeczywistości uprawianie lewicowej polityki gospodarczej. Największym minusem jest kompletne zaniechanie reform finansów publicznych przy jednoczesnym zadłużaniu budżetu, za co zapłacą nasze dzieci. Rząd nie tylko nie wie, jak sprostać wyzwaniom niżu demograficznego, ale cechuje go także utrzymywanie państwowego monopolu w ochronie zdrowia i brak mechanizmów konkurencyjnych w ubezpieczeniach emerytalnych. Brak też zapowiadanych ułatwień dla firm. Ich prowadzenie wciąż ociera się o heroizm. Kuleje infrastruktura: także cyfrowa, bez której rozwój społeczeństwa opartego na wiedzy jest nierealny. Z niepokojem spoglądamy też na kwestie bezpieczeństwa energetycznego kraju.

Maciej Bukowski, prezes Instytutu Badań Strukturalnych

W działaniach rządu można wskazać obszary względnego sukcesu (prywatyzacja, budowa infrastruktury, likwidacja wcześniejszych emerytur), jak i te, w których wypada co najwyżej średnio (reforma zdrowia, gospodarka oparta na wiedzy) lub po prostu źle (porażki i zaniechania w obszarze deregulacji). Brak też zdecydowanej sanacji finansów publicznych. Niepokoi także nadmierna, wobec powagi wyzwań demograficznych, ostrożność we wdrażaniu zmian podnoszących podaż pracy, a zwłaszcza odkładanie ad calendas graecas podniesienia wieku emerytalnego kobiet. Wyzwaniem jest to, aby podjąć wysiłek reform, bez których budowa naszej pomyślności za 5 lub 10 lat nie będzie możliwa. Nie są one wbrew obawom wielu ani tak trudne, ani tak nieosiągalne, jak się wydają. Warto rządowi przypomnieć motto jego dokumentu „Polska 2030” – „przyszłość zaczyna się dziś”.

Jacek Kucharczyk, prezes Instytutu Spraw Publicznych

Rządowi na plus zaliczam rozbudowę infrastruktury, w tym głównie dróg. Pozytywne są też działania na rzecz bezpieczeństwa energetycznego, np. budowa gazoportu. Wiąże się z tym kwestia dobrego wykorzystania unijnych funduszy. Na plusie jest też kwestia zmniejszenia uprawnień do wcześniejszej emerytury czy rozpoczęcie działań na rzecz ograniczenia absurdalnych przywilejów w emeryturach mundurowych. Jest też debata w sprawie podniesienia wieku emerytalnego, ale tutaj rząd nie sformułuje jasnego stanowiska. Podobnie w kwestii OFE, ale tu przynajmniej dostrzeżone zostały problemy, jakimi są niska wydajność i duże koszty działania tych instytucji. Niezbyt dobrze wypada też bilans innych działań na rzecz sprostania wyzwaniom demograficznym. Brak jest programów aktywizujących osoby w starszym wieku lub działań ułatwiających godzenie aktywności zawodowej i obowiązków rodzinnych czy innych elementów polityki pronatalnej (in vitro). Najbardziej konto rządu obciążają zaniechania dotyczące systemu opieki zdrowotnej.