Getin Noble Bank pobierał niezgodnie z prawem opłaty od użytkowników swoich kart kredytowych, którzy spóźniali się ze spłatą zadłużenia - uznał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów i nałożył na bank prawie 2 mln zł kary.
Publikacja: 25 listopada 2010, 11:14 Aktualizacja: 25 listopada 2010, 14:01
Za stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów prezes UOKiK nałożyła na przedsiębiorcę 1 mln 959 tys. 44 zł kary. Rzeczniczka prasowa Urzędu Małgorzata Cieloch wyjaśniła w czwartek w komunikacie, że na zmniejszenie sankcji finansowej wpływ miało zaprzestanie stosowania niedozwolonej praktyki jeszcze w trakcie postępowania. Decyzja UOKiK nie jest prawomocna; spółka może się od niej odwołać do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
"Według raportu Narodowego Banku Polskiego, od grudnia 2008 roku do czerwca 2010 roku wartość zadłużenia na kartach kredytowych na polskim rynku wzrosła z 10,8 do 14,8 mld zł. Część tego zadłużenia wynika z braku spłaty kredytów w terminie. Jak wynika z doświadczeń UOKiK, postępowanie banków wobec klientów, którzy nieterminowo regulują zobowiązania, nie zawsze jest zgodne z prawem" - czytamy w komunikacie Urzędu.
Getin Noble Bank powstał w czerwcu 2009 roku w wyniku połączenia dwóch spółek - Getin Bank i Noble Bank. W tym samym czasie, po skardze przekazanej przez konsumenta, UOKiK wszczął postępowanie wyjaśniające praktyki stosowane przez bank. Wątpliwości Urzędu wzbudziły opłaty pobierane od klientów opóźniających się ze spłatą zadłużenia na karcie kredytowej.
Zgodnie z przepisami, jeżeli klient nieterminowo reguluje należności wobec banku, temu ostatniemu należą się karne odsetki. "Przedsiębiorcy wolno też pobierać opłaty manipulacyjne za dodatkowe czynności związane z przypominaniem klientowi o konieczności spłaty zaległego zadłużenia, np. za wysyłanie listów czy wykonywanie telefonów; jednak ich wysokość powinna jedynie rekompensować koszty wykonania, każdej z tych czynności" - wyjaśnił Urząd.
Postępowanie UOKiK wykazało, że Getin Noble Bank w Tabeli opłat i prowizji kart kredytowych i ratalnych przewidział opłatę za obsługę nieterminowej spłaty, czyli za czynności typu wysłanie sms, kontakt telefoniczny czy monit. Bank już w pierwszym dniu zadłużenia automatycznie naliczał tę opłatę wszystkim klientom - nawet wówczas, gdy nie podejmował wobec nich żadnych działań.
UOKiK zakwestionował automatyczne pobieranie opłat od wszystkich klientów, którzy spóźnili się ze spłatą zadłużenia na karcie kredytowej bez względu na to, czy dodatkowe czynności zostały faktycznie podjęte. Zdaniem Urzędu, jednym z efektów działania banku było niesłuszne obciążanie kosztami upomnień klientów, którzy spłacili zaległości, zanim bank zdążył podjąć czynności przypominające o zadłużeniu.
Niedozwolona praktyka była stosowana przez Getin Bank od 2006 roku, a po fuzji w 2009 r. także przez Getin Noble Bank.
1: Zająć się opłatami w mBanku!!! z IP: 93.176.222.* (2010-11-25 14:44)
Tam są dopiero "CUDA"! Za przelewy wewnętrzne (nie do innych banków) płaci się horrendalne kwoty! Za przelew do innego banku przykładowo: od kwoty 300 zł potrącane jest 9 zł (!) Niech UOKiK to sprawdzi! Skandal!!!
2: Andrzej z IP: 91.150.223.* (2010-11-25 19:34)
"Przedsiębiorcy wolno też pobierać opłaty manipulacyjne za dodatkowe czynności związane z przypominaniem klientowi o konieczności spłaty zaległego zadłużenia, np. za wysyłanie listów czy wykonywanie telefonów; jednak ich wysokość powinna jedynie rekompensować koszty wykonania, każdej z tych czynności" - wyjaśnił Urząd. To nie jest produkt pracy urzędników ale sędziów!!! Nawet minimalna wiedza prawnicza wystarcza do ustalenia, że nie są to ani prawizje ani opłaty bankowe. Podobnie jak każdy inny przedsiebiorca bank może poierać wynagrodzenie za towary lub usługi. W razie zwłoki w spełnieniu świadczeń pieniężnych należą się odsetki. Strony muszą współdziałać przy wykonywaniu umowy a koszty tego współdziałania czyli np. przypominanie o terminie zapłaty zobowiązania czy też reklamacje klienta są jego częścią. Koszty dochodzenia roszczeń obciążają stronę przegrywającą. A jakby się tak sędziowie wczytali w regulaminy i tabele opłat i prowizji to by tam nie znaleźli opłat jakie mogą pobirać klienci za przypomnienie bankowi o jego obowiązkach.
Niby takie proste a takie trudne.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








