Chodzi o projekt ustawy o korytarzach przesyłowych dla inwestycji celu publicznego. "Zakończyliśmy pracę nad tym projektem, jest on już po uzgodnieniach międzyresortowych" - powiedziała Strzelec-Łobodzińska. "To będzie specustawa, jej założenia będą podobne do ustawy o zasadach inwestycji w zakresie dróg publicznych" - dodała.

Korytarz przesyłowy to droga przebiegu m.in. linii energetycznej objęta prawem inwestora do budowy i późniejszego dostępu do instalacji np. przy okazji modernizacji. "Projekt zakłada ułatwienia dla wszystkich inwestycji liniowych celu publicznego typu energia elektryczna, gaz, ciepło i wszystko inne, co się może zmieścić w takim korytarzu np. wodociągi czy linie telekomunikacyjne" - wymieniła wiceminister.

Dodała, że projekt zakłada duże uproszczenia administracyjne przy ustanawianiu takiego korytarza. "Jak najwięcej decyzji będzie zebranych w jednym akcie" - podkreśliła. Na wniosek przedsiębiorstwa energetycznego, o ustanowieniu korytarza będzie decydować starosta gminy lub wojewoda. "Do jego ustanowienia nie będzie wymagane umieszczenie w planie zagospodarowania przestrzennego ani decyzja lokalizacyjna" - powiedziała Strzelec-Łobodzińska.

Na rozpoczęcie inwestycji pozwoli samo ustanowienie korytarza przesyłowego

"Z chwilą ustanowienia takiego korytarza wszystkie tereny, przez które będzie on przebiegał, zostaną z mocy prawa obciążone służebnością przesyłu (czyli zobowiązaniem właściciela działki do udostępnienia inwestorowi terenu do budowy i modernizacji - PAP), a nie wywłaszczeniem" - zaznaczyła. Dodała, że właściciel gruntu otrzyma za to odszkodowanie.

"Będą dwie drogi ustalenia tego odszkodowania: jedna bardzo szybka w postaci ryczałtu ustalanej rekompensaty, która będzie opisana w ustawie. Jeżeli natomiast właściciel nie będzie zadowolony z tej rekompensaty, to będzie mógł ustalać opłatę z inwestorem bądź sądownie, jeśli nie dojdzie do porozumienia" - dodała. Zwróciła jednocześnie uwagę, że te ustalenia nie będą wstrzymywać inwestycji.

Na rozpoczęcie inwestycji pozwoli samo ustanowienie korytarza przesyłowego, co zgodnie z projektowaną ustawą może trwać tylko 3 miesiące. Jak poinformowała Strzelec-Łobodzińska, obecnie procedury administracyjne przed rozpoczęciem inwestycji mogą trwać ok. 56 miesięcy. Ponadto niektóre sprawy sądowe związane z własnością gruntów, które blokują inwestycje elektroenergetyczne, trwają nawet kilka lat.