Ponieważ rząd postawił warunek, że transakcja musi się odbyć przez ogłoszenie wezwania na 100 proc. akcji spółki, inwestor musiał zebrać blisko 11 mld zł.

Z naszych informacji wynika, że Skarb Państwa zakończył wczoraj po południu weryfikowanie dokumentacji dostarczonej w ubiegłą środę przez inwestora, który pakiet Skarbu Państwa chce kupić ze środków własnych. Jak się dowiadujemy, do uzgodnienia pozostały jeszcze kwestie techniczne planowanej transakcji.

– Jeżeli prawnicy obu stron dojdą dziś do porozumienia, resort ogłosi parafowanie umowy – mówi nam osoba zbliżona do prywatyzacji Enei.

Sęk w tym, że taka informacja w ostatnich dniach pojawiała się już kilka razy. Jeżeli z jakichś przyczyn do transakcji miałoby nie dojść w ogóle, rząd będzie musiał powtórzyć przetarg, a sprzedaż Enei odbędzie się dopiero w 2011 r.

„DGP” potwierdził wczoraj informację o wycofaniu oferty GDF Suez Energia Polska, który dotarł do ścisłego finału prywatyzacji.

Fiasko transakcji jest jednak mało prawdopodobne, ponieważ, jak twierdzi nasze źródło, firma Jana Kulczyka zobowiązała się nie sprzedawać aktywów Enei przez 10 lat. Wynegocjowała jednak prawo do zastawienia części akcji.

– Podejście Skarbu Państwa musiało być w tej kwestii pragmatyczne. Mało kto chciałby kupować aktywa, które nawet w części nie mogłyby być użyte jako mechanizm finansowania transakcji – mówi nasze źródło zbliżone do transakcji.