Rząd w przyszłym tygodniu chce przyjąć zmiany w przepisach podatkowych, które dopuszczą stosowanie leasingu konsumenckiego. Czołowi gracze na rynku, jak np. Raiffeisen-Leasing, Pekao Leasing czy BRE Leasing, już szykują takie produkty lub nawet mają je gotowe.

Zapisy o leasingu konsumenckim zawarto w ustawie dotyczącej usuwania barier administracyjnych przygotowanej przez Ministerstwo Gospodarki. Likwiduje ona niejasności z ustaw o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz osób prawnych, które blokowały leasing konsumencki. Osobom prywatnym wyleasingowano dlatego zaledwie ok. 150 aut.

– Jeśli tylko problem niejasnych przepisów zostanie rozwiązany, z pewnością aktywnie wejdziemy na rynek – mówi „DGP” Mieczysław Groszek, prezes BRE Leasing. I dodaje, że już od dawna ma gotową ofertę dla klientów indywidualnych.

Maciej Jancewicz z biura prasowego Pekao Leasing dodaje, że zmiana przepisów może oznaczać rewolucję na rynku samochodowym.

Na Zachodzie udział leasingu konsumenckiego w całym leasingu aut osobowych to 30 – 40 proc. Ale czy podobnie będzie w Polsce, nie wiadomo. – Jesteśmy narodem przywiązanym do własności – mówi Dominik Fijałkowski z Raiffeisen-Leasing Polska. Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu, szacuje, że począwszy od roku 2012, w ciągu czterech lat wartość polskiego rynku konsumenta osiągnie 4 mld zł.

Firmy planują zacząć od leasingu samochodów. – Może być nim zainteresowane aż 88,5 proc. Polaków, a 38 proc. artykułami RTV, AGD oraz sprzętem komputerowym – mówi Sugajski, powołując się na badania, jakie w październiku dla związku wykonała firma CBM Indicator. Ponadto jedna trzecia ankietowanych deklarowała, że leasingowanych urządzeń nie chciałaby potem kupić.

Leasing konsumencki nie obciąży budżetu państwa, bo osoba prywatna nie będzie mogła jego kosztów odliczyć od podatku, jak to robią firmy. Ale za to klienci skorzystają m.in. na zniżkach na zakup aut, polis OC i AC czy nawet opon, jakie hurtowo zostaną wynegocjowane dla klientów.