Obroty GPW w dniu debiutu wyniosły ponad 1 mld zł, zaś cena akcji wzrosła o 26 proc. To trzecia w tym roku, po PZU i Tauronie, największa polska IPO. Główne indeksy na giełdzie w Warszawie wzrosły we wtorek o ponad 1 proc. ustanawiając tym samym nowe szczyty obecnej hossy. Wydarzeniem dnia był debiut GPW na własnym parkiecie. Akcje giełdy nie zawiodły i wzrosły na zamknięciu mocniej od wszelkich oczekiwań.

GPW ustaliła kurs odniesienia swoich akcji – od którego była liczona zmiana ceny – na 43 zł dla drobnych inwestorów i 46 zł dla inwestorów instytucjonalnych.

Pierwsze transakcje na papierach GPW  zawierano po cenie 50,75 PLN, czyli o 18 proc. więcej od ceny, po której akcje nabywali inwestorzy indywidualni, a w ciągu sesji ich stopa zwrotu przekraczała 23 proc. Obroty wygenerowane tylko przez te papiery wyniosły 1 mld 158,9 mln zł

Na zamknięciu akcje GPW, gwiazdy dzisiejszej sesji wzrosły o 25,58 proc. Na końcowym fixingu kurs akcji giełdy wyniósł 54 zł a obroty przekroczyły miliard złotych. WIG20 wzrósł o 1,38 proc., WIG o 1,03 proc. a mWIG40 o 0,58 proc. Obroty przekroczyły 1,8 mld zł.

 W tym dziesięcioleciu, wśród spółek prywatyzowanych przez Skarb Państwa, większy wzrost kursu w dniu debiutu był udziałem tylko PGNIG (27,9%).

Dla drobnego inwestora, który po redukcjach otrzymał 25 akcji GPW i zdecydował się je sprzedać już na otwarciu notowań przed potrąceniem prowizji oznaczało to niecałe 200 złotych zysku. Jeśli sprzedał je po cenie zamknięcia, to zysk wyniósł równe 275 złotych.

Inwestorzy spodziewali się wzrostu ceny GPW, co widać było po liczbie złożonych zapisów. W sumie na akcje zapisało się 323 tys. inwestorów indywidualnych. Z tego aż 98,3 tys. rachunków zostało założonych właśnie po to, aby dostać akcje GPW. Najwięcej zyskał Dom Maklerski PKO BP (17,3 tys. nowych rachunków). Na drugim miejscu uplasował się Dom Inwestycyjny BRE Banku (14,2 tys.). Sporo nowych inwestorów pojawiło się w DM Banku Zachodniego WBK (13,6 tys.) oraz w Biurze Maklerskim Alior Banku (13,4 tys.). Wartość oferty dla inwestorów indywidualnych wyniosła 345 mln zł, ale zapisali się oni na akcje za ponad 1,3 mld zł (czyli na 30,9 mln sztuk).

Z kolei inwestorzy instytucjonalni dostali papiery warszawskiej giełdy warte 860 mln zł (18,69 mln walorów). Jednak zainteresowanie ze strony instytucji także było znacznie większe – wartość zapisów złożonych przez tę grupę w trakcie book buildingu 25-krotnie przekroczyła wartość przeznaczonych dla nich akcji. Wartość zapisów wyniosła więc 21,5 mld zł.

Ponieważ inwestorzy instytucjonalni musieli zapłacić 46 złotych za akcję, czyli 3 złote drożej niż drobni gracze, to ich stopa zwrotu przekroczyła 17 procent.

Dobrego debiutu spodziewali się także przedstawiciele rządu. Głównym gościem był premier Donald Tusk.

"Dzisiaj giełda w dniu prywatyzacji jest symbolem wolnej decyzji ludzi, ale także symbolem polskiej dumy i gospodarki, która przez te 20 lat zrobiła wiele kroków naprzód" - powiedział premier.

Debiut GPW to też wielki dzień dla ministra ministra Skarbu Aleksandra Grada. Zapowiadany przez niego od miesięcy debiut giełdowy GPW udał się wyśmienicie.

Tusk podkreślił, że giełda stała się w nowoczesnej Polce symbolem wolności, a nie jak chcieli ideolodzy poprzedniej epoki - symbolem wyzysku.

Warszawska Giełda Papierów Wartościowych nigdy nie była tak mocna jak dzisiaj - powiedział minister skarbu Aleksander Grad. Po wtorkowym debiucie akcji GPW na giełdzie szef resortu skarbu pogratulował wszystkim inwestorom.

Przypomnijmy, że Skarb Państwa sprzedał 63,82 proc. akcji giełdy i zachował 35-proc. pakiet, z którym na razie nie chce się rozstawać. Nie wyklucza jednak, że może się go pozbyć na rzecz inwestorów finansowych lub inwestora strategicznego. Drobni inwestorzy otrzymali 19,1 proc. akcji GPW, podobna liczba trafiła do krajowych instytucji. Zagraniczne podmioty objęły 25,5 proc. walorów spółki.

grafika: forsal.pl