Mamy najwyższe ceny energii w Europie. Będzie jeszcze drożej – dla gospodarstw domowych i firm. Osłabia to konkurencyjność Polski. Sytuacja szybko się nie poprawi. 22 proc. ceny prądu w Polsce to podatek. W Wielkiej Brytanii wynosi on niecałe 5 proc.
Publikacja: 26 października 2010, 03:00 Aktualizacja: 26 października 2010, 12:58
– W ciągu najbliższej dekady ceny się podwoją – przewiduje ekonomista prof. Krzysztof Rybiński. Zarządy spółek energetycznych mają nie lada kłopot, bo infrastruktura, którą zarządzają, w większości powinna być już wymieniona na nową. – Prąd będzie dalej drożał, bo inaczej nie uda się znaleźć środków na modernizację bloków energetycznych i sieci dystrybucji – mówi były minister gospodarki Janusz Steinhoff.
Potrzeby są ogromne. Jak pokazują dane zebrane przez Społeczną Radę Narodowego Programu Redukcji Emisji, z powodu wyeksploatowania urządzeń mocy w systemie będzie ubywać w zastraszającym tempie. W ciągu pięciu lat elektrownie wyłączą bloki o mocy ponad 6 tys. megawatów – a to 20 proc. obecnych potencjalnych mocy produkcyjnych.
Efekt będzie porównywalny do zamknięcia największej w Polsce Elektrowni Bełchatów i połowy mocy drugiej w kraju siłowni w Elektrowni Kozienice. W następnych latach wyparują kolejne megawaty. Do 2030 r. w sumie – ponad 22 tys. MW. To więcej niż 60 proc. potencjału siłowni.
Wysokie ceny prądu dla przedsiębiorstw jego sprzedawcy tłumaczą także stratami, jakie ponoszą na regulowanym przez państwo rynku energii elektrycznej dla gospodarstw domowych. Według nieoficjalnych informacji spółki energetyczne tracą na tym do 300 mln złotych rocznie.
Na cenę prądu wpływ ma także akcyza na energię elektryczną, która wynosi 20 zł za każdą megawatogodzinę i jest jedną z najwyższych w Europie. Eurostat szacuje, że podatki stanowią blisko 22 proc. ceny prądu w Polsce. Dla porównania ten wskaźnik w Czechach wynosi niespełna 17 proc., a w Wielkiej Brytanii niespełna 5 proc.

Grzegorz Onichimowski, prezes Towarowej Giełdy Energii
Prąd jest drogi, bo kopalnie muszą się dostosować do wymogów ekologicznych
Koszt zakupu energii elektrycznej w Polsce jest jednym z najwyższych w Europie. Dlaczego jest tak drogo?
Nasze ceny nie odbiegają znacznie od europejskich. Wczoraj na polskim rynku hurtowym energii za megawatogodzinę trzeba było zapłacić 54 euro. Dla porównania we Francji ta cena wynosiła 74 euro, w Skandynawii 53 euro, a w Czechach 47 euro.
Jednak uwzględniając różnice w sile nabywczej, nasz prąd jest droższy.
To prawda, wysoka cena energii elektrycznej to ogromny problem. W najbliższych latach to będzie największa bariera blokująca rozwój polskiej gospodarki.
Musi być tak drogo?
Wzrost ceny energii elektrycznej nie wynika z wysokich marż jej sprzedawców. Problem jest bardziej złożony. Polska energetyka, której podstawą jest węgiel kamienny, ponosi ogromne koszty związane z koniecznością dostosowania się do rygorystycznych wymagań ekologicznych.
1: CHCIELIŚCIE PO z IP: 94.75.253.* (2010-10-26 04:37)
TO MACIE.
2: taka jest prawda z IP: 83.10.84.* (2010-10-26 06:57)
niech szlag trafi Tuska o innych złodziei z PO
3: taka jest prawda z IP: 83.10.84.* (2010-10-26 06:59)
jedyna radośc ze głupawy elektorat PO w ramach poparcia rządu musi chwalic podwyzki...haha
4: ~xyz z IP: 145.237.77.* (2010-10-26 07:15)
A co w Polsce mamy najtańjsze??? Bo jak narazie wychodzi na to, że wszytsko mamy najdroższe a zarabiamy o wiele mniej niższe nasi sąsiedzi np. Niemcy. To wszytsko się w głowie nie mieści!!!
5: filozof z PO z IP: 195.66.116.* (2010-10-26 07:27)
Najtańsza jest głupota wyborców-jest jej tyle że cena dąży do zera!
Tak czy owak wyborcom PO należą się podwyżki.Nawet powinni płacić podatek za powietrze-wszak zanieczyszczają!
6: Polak z IP: 95.48.43.* (2010-10-26 07:31)
Bardzo dobrze niech Wam dowalą ile wlezie !!! Chcieliście Po to macie !!!
Wszystko zwalają tylko na poprzedników a nic nie robią !!! Wstyd !!!Gdzie Ci Polacy mają OCZY !!!W innym kraju dawno juz by im podziękowali !!!
7: seks, z IP: 83.19.196.* (2010-10-26 07:40)
nie robcie tak odciac prad i kwita ulga r.u.c.h.a.c sie w nicy w swietle ksiezyca cuuuuydownie jest jak ksiezyc oswietla promieniami nagie cialo kobitka i igra miedzy piersiami i udami.
8: TW z IP: 195.20.110.* (2010-10-26 07:59)
Drogi prąd - za to podziękujcie POLITYKOM i ZWIĄZKOM ZAWODOWYM.
Brak konkurencji , gwarancje zatrudnienia i przywileje dla pracowników energetyki - to sa przyczyny.
A pisanie o winie PO to delikatnie mówiąc głupota - gdy rządzi l PIS to też nic nie zmienił a wręcz przeciwnie - AKCEPTOWAŁ 10-letnie gwarancje zatrudnienia dla pracowników zakładów energetycznych.
9: marianna z IP: 178.56.26.* (2010-10-26 08:02)
Od 20 lat ten kraj rządzi sie ciekawą filozofią: to, co zostało po PRL trzeba zniszczyć, zohydzić lub sprzedać zagranicznym firmom, ewentualnie zaniedbać tak, żeby samo się zawaliło. Pierwszy był maszt telewizyjny w Gąbinie - przerdzewiał i padł. Następnie huty, kopalnie, stocznie, banki, ubezpieczenia, szkoły, biblioteki, sieć kolejowa, służba zdrowia, teraz elektrownie, wkrótce infrastruktura hydrologiczna. Za chwilę sprzedamy lasy, ziemię orną, która i tak zmienia sie w nieużytki... byle do następnych wyborów!
10: Yorg z IP: 212.160.234.* (2010-10-26 08:14)
OTO CI CO UZDROWILI KRAJ
CHOŁOTA ,ZŁODZIEJE
A długu az smierdzi
kopalnie zniszczone,
elektownie sprzedane-rozkradzione
A CENY DZWIGAJCIE -OBŁUDNICY
i tylko cyrk w mediach
tym poicie narod!!!

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








