Poza ceną o wyborze inwestora dla koncernu zadecydują planowane inwestycje i wizja rozwoju spółki. Kulczyk Investments stawia na węgiel. Intencje Francuzów nie są jasne.
Publikacja: 15 października 2010, 03:00 Aktualizacja: 15 października 2010, 10:12
W ekspresowym tempie Ministerstwo Skarbu Państwa chce wybrać najlepszą ofertę dla poznańskiej grupy energetycznej. O Eneę stara się trzech inwestorów. Od wtorku resort negocjuje z francuskimi koncernami: EDF i GDF Suez oraz polskim Kulczyk Investments. Z informacji „DGP” wynika, że tempo rozmów jest tak ostre, że już w przyszłym tygodniu ministerstwo może ogłosić zwycięzcę. Resort odmawia komentarzy.
– Najważniejszym kryterium będzie cena zaoferowana przez inwestorów – mówi Aleksander Grad, minister Skarbu Państwa.
Szef skarbu szczegółowo odpytuje trójkę chętnych na Eneę o przyszłość spółki. Rząd pyta m.in. o poziom planowanych inwestycji, kontynuowanie projektu rozbudowy Elektrowni Kozienice. Najprawdopodobniej jednak w umowie prywatyzacyjnej nie znajdą się zobowiązania zwycięskiego inwestora co do gwarantowanych wydatków na rozwój. Skarb chce natomiast, żeby przyszły właściciel obiecał odkupienie akcji pracowniczych – usłyszeliśmy w resorcie.
To blisko 10-proc. pakiet. W rękach państwa pozostaje 51 proc. akcji. Blisko 21 proc. znajduje się w obrocie giełdowym, a ponad 18 proc. należy do szwedzkiego Vattenfallu.
„DGP” zapytał analityków i ekspertów, jaką przyszłość Enei gwarantują poszczególni inwestorzy.
– Interesów państwa musi pilnować państwo. Mówiąc o bezpieczeństwie energetycznym Polski, nie wolno liczyć na sentymenty inwestorów – zastrzega Krzysztof Żmijewski, ekspert branży energetycznej.
Jednak według naszych rozmówców oddanie Enei francuskim koncernom może narazić spółkę na utratę autonomiczności, bo będzie zarządzana tylko z uwzględnieniem interesów Paryża.
– Kiedy kryzys pogrążał Arcelor Mittal, ten w pierwszej kolejności wyłączył polskie piece – przypomina Tomasz Duda, analityk Ipopemy.
Potwierdza to ostatnie wycofanie się z Polski szwedzkiego Vattenfallu, który nie chce już budować w Polsce nowych elektrowni.
Z Tomaszem Dudą zgadza się Kamil Kliszcz, analityk DI BRE, który dodaje: – W przypadku Kulczyk Investments można się spodziewać, że Enea stanie się centrum, wokół którego inwestor będzie chciał budować grupę energetyczną i swoje kompetencje w branży.
Dariusz Mioduski, prezes Kulczyk Investments, zapewnia, że Enea będzie dla spółki kluczowym elementem pierwszej polskiej prywatnej grupy energetycznej.
W negocjacjach ze skarbem firma Kulczyka podkreśla, że jest zaangażowana w budowę nowych mocy opartych na węglu, strategicznym polskim surowcu. Jedna z siłowni o mocy 2 tys. MW ma stanąć w Pelplinie.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








