Walka o stanowiska w europejskim nadzorze finansowym zaczęła się na dobre. O stanowiska dla polskich ekonomistów w Brukseli zabiegają przedstawiciele Narodowego Banku Polskiego i Komisji Nadzoru Finansowego. Czasu jest coraz mniej, bo nowa instytucja kontrolująca m.in. banki i rynek ubezpieczeń w Unii pracę ma rozpocząć od stycznia 2011 r.

Walka o elitarne grono

Już wiadomo, że do nadzoru trafi szef Narodowego Banku Polskiego Marek Belka. Pytanie tylko, czy znajdzie się w gronie osób podejmujących decyzje wiążące dla Europy.

Stanie się tak, jeśli prezes NBP zostanie powołany do komitetu sterującego w Europejskiej Radzie ds. Ryzyka Systemowego. To elitarne grono liczące 14 osób będzie kierowało pracami rady.

Małgorzata Zaleska, wiceprezes zarządu NBP, twierdzi, że Belka ma spore szanse się w nim znaleźć. – Polska ma szanse na wprowadzenie swoich przedstawicieli do władz europejskiego nadzoru, m.in. ze względu na potrzebę zapewnienia reprezentacji różnych rynków, w tym znaczących krajów spoza strefy euro mających duży udział kapitału zagranicznego w sektorze bankowym – mówi.

Belka na pewno znajdzie miejsce – tak jak wszyscy prezesi banków centralnych – w 65-osobowym zarządzie organizacji. Z tego grona zostanie powołany komitet sterujący.

Europejska Rada Ryzyka Systemowego to centrum unijnego systemu nadzoru. Ma ona identyfikować ryzyko, ostrzegać, a także, w razie konieczności, wydawać zalecenia dotyczące podejmowania kroków zaradczych.

W nowych instytucjach nadzorczych zasiądzie również przewodniczący KNF Stanisław Kluza. Będzie on członkiem Rady Europejskiego Organu Nadzoru Bankowego.

Ekonomiści poszukiwani

Poza ścisłym kierownictwem do instytucji nadzorujących może również trafić spore grono polskich specjalistów niższego szczebla. Ilu, tego jeszcze nie wiadomo, bo unijny nadzór dopiero się tworzy.

KNF nie informuje, ilu polskich ekonomistów może znaleźć pracę w Brukseli.

– Nowe agencje nie ogłosiły jeszcze rekrutacji na stanowiska merytoryczne. Ponieważ powstają na bazie istniejących już struktur, zatrudnienie ma się stopniowo zwiększać w następnych latach – mówi Marta Chmielewska-Racławska z KNF.

Antykryzysowy nadzór

Przepisy ustanawiające europejski nadzór finansowy Parlament Europejski przyjął pod koniec września. System będzie się składał z dwóch elementów – Europejskiej Rady Ryzyka Systemowego i Europejskiego Organu Nadzoru, w którego skład wejdą instytucje odpowiedzialne za rynki: bankowy, ubezpieczeń oraz giełdy. Rada ma wyszukiwać zagrożenia dla sektora wynikające z sytuacji makroekonomicznej, natomiast Europejski Organ Nadzoru będzie monitorować poszczególne rynki – zajmie się m.in. opracowywaniem projektów regulacji, wydawaniem wytycznych i zaleceń dla krajowych nadzorów. Opracuje też system przeprowadzania stress testów.

Instytucje powstały na fundamentach komitetów zajmujących się bankami, ubezpieczeniami i giełdami w Europejskim Banku Centralnym.