Jeszcze rok temu estońska gospodarka spadała w otchłań recesji. 14-procentowy spadek PKB był piątym najwyższym na świecie. W jaki sposób Tallinowi udało się tak szybko wrócić na ścieżkę wzrostu, zachowując przy tym jednocyfrowy dług publiczny?
Publikacja: 2 września 2010, 09:40 Aktualizacja: 2 września 2010, 09:50
Znacznie zliberalizowano prawo pracy. W lipcu 2009 r. umożliwiono pracodawcom zwalnianie pracowników poprzez SMS bądź e-mail. – Najlepszym remedium na wyjście z kryzysu jest elastyczność rynku pracy – przekonuje Andres Arrak. Mimo to Tallinowi nie udało się uniknąć radykalnego wzrostu bezrobocia. Estonia zajmuje pod tym względem niechlubne trzecie miejsce w Unii. Bezrobocie sięga 18,6 proc., a wśród ludzi poniżej 25. roku życia przekroczyło 37 proc. Gorzej jest tylko w Hiszpanii i na Łotwie.
Ekonomiści przyznają, że wielką rolę w szybkim wyjściu z recesji odegrały rozmiary kraju. W Estonii mieszka zaledwie 1,3 mln ludzi. Gdyby wszystkich zmieścić w jednym mieście, na liście największych unijnych aglomeracji zajęłaby odległe, 12. miejsce. Kraj wielkości Mediolanu łatwiej postawić na nogi niż 38-mln Polskę. Mimo to unijni politycy stawiają Estonię za wzór. „Estonię uratowała jednomyślność. Miała odpowiedzialną i kompetentną władzę, która zareagowała na kryzys tak, jak było trzeba. Mobilizacją, maksymalizacją dochodów i redukcją wydatków” – pisał w lipcu na łamach dziennika „Hospodarske Noviny” minister finansów Słowacji Ivan Miklosz.
Niewielki bałtycki naród pozostaje informatycznym tygrysem Europy
W sprawnym prowadzeniu polityki państwa Estonii pomaga szeroko zakrojona informatyzacja. Obywatele kraju wszelkie sprawy urzędowe mogą załatwiać za pośrednictwem internetu. Od 2005 r. w ten sposób głosują w wyborach.
Stworzenie „e-Stonii” to świadomy wybór władz tego kraju. Decyzję o konsekwentnym dążeniu do masowej komputeryzacji społeczeństwa podjęto w 1996 r. jako część pakietu liberalizacji gospodarki i tworzenia ułatwień dla przedsiębiorców. Obecnie znakomita większość obywateli jest wyposażona w elektroniczne dowody osobiste zabezpieczone chipem i numerem PIN. Dzięki nim można komunikować się z władzami bez wychodzenia z domu, a nawet płacić za bilety autobusowe.
Dzięki cyfrowej rewolucji znacznie spadł poziom korupcji. Oceny w szkołach są wystawiane w elektronicznych dziennikach, apteki realizują elektroniczne recepty, a ponad 80 proc. płatników rozlicza się z fiskusem przez internet. Nawet karty do głosowania są wirtualne, choć akurat do tej nowinki Estończycy przyzwyczajają się powoli. W ostatnich wyborach lokalnych w 2009 r. z takiej możliwości skorzystał co dziesiąty wyborca.
mwp
1: a z IP: 83.5.82.* (2010-09-02 13:17)
I co przeciwnicy euro i liberalizacji gospodarki? Jak się chce to można wyjść z kryzysu nie zadłużając państwa.
2: bnm z IP: 213.25.175.* (2010-09-02 14:57)
Estonia chyba ostro do roboty sie wziela.
3: a co to z IP: 83.20.81.* (2010-09-02 18:42)
za państwo które dochody i wydatki ma na poziomie woj.mazowieckiego ?
4: ferry z IP: 195.22.98.* (2010-09-02 23:07)
powinnismy brac przyklad, nie ma co plakac ze jest zle tylko brac sie do roboty i przede wszystkim zeby bylo lepiej trzeba tez wprowadzic oszczednosci, w panstwie to zawsze tna niestety nie tam gdzie trzeba, bo naszym kosztem, ale ja postanowilem sam o siebie zadbac i troche pooszczedzac, na lokatach, bezpieczne i znalazlem jednodniowe w getin z dobrym oprocentowaniem i bede jak taka estonia niedlugo

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








