Na zdrowie wyszło marce Volvo przejście z rąk amerykańskiego Forda do chińskiego Geely. Niespodziewanie auta tej firmy stały się najchętniej kupowanymi przez Polaków autami z górnej półki.

Od stycznia do lipca 2010 r. zarejestrowano w naszym kraju ponad 2,7 tys. szwedzkich samochodów. Tym samym Volvo wyprzedziło w rankingu o ponad sto aut Mercedesa. Sprzedało też o ponad 200 aut więcej niż BMW i Audi – wynika z danych Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP).

Jak mówi Mariusz Nycz, dyrektor marketingu i PR Volvo Auto Polska, wzrost sprzedaży na polskim rynku to efekt dobrego przyjęcia przez klientów modelu XC60 oraz stale utrzymującej się dużej popularności modeli S40 i V50. Według niego jest tak, bo Polacy coraz częściej poszukują przede wszystkim samochodów wielozadaniowych, które stanowią alternatywę dla kilku aut. – Dzięki temu model XC60 tak dobrze przyjął się na polskim rynku – uważa Nycz.

Jednak eksperci uważają, że częściowo sukces Volvo to także efekt słabości Mercedesa. Niemiecki koncern jako jedyny z czterech głównych przedstawicieli sektora premium odnotował spadek liczby nowych rejestracji.

Piotr Wójcik z biura prasowego Mercedes Benz Polska nie komentuje tych danych. Jednak z zestawienia CEP wynika, że największe problemy dotknęły w tym roku szczególnie mercedesy klasy A i B, które jako tzw. samochody drugiej potrzeby od dawna mają kiepskie notowania wśród kierowców.

– Nie do końca rozumien politykę Mercedesa. Wydaje mi się, że samochody te są sprzedawane wyłącznie wiernym tej marce fanom bez względu na to, jak wygląda stosunek ceny do wartości – ocenia Andrzej Halarewicz, szef JATO Dynamics w Polsce.

– Bardzo ciekawe, jak przyjmie się na polskim rynku wprowadzany właśnie model Volvo S60 – zastanawia się Andrzej Halarewicz. Firma właśnie na tym modelu opiera swoje dobre prognozy sprzedażowe na pozostałe miesiące roku.

Analitycy uważają je za bardzo prawdopodobne, bo sprzedaż większości aut z segmentu premium będzie wyższa niż rok temu. A to dlatego, że firmy będą chciały zdążyć z zakupami przed planowanym przez Ministerstwo Finansów zawieszeniem prawa do pełnego odpisu VAT od nowego roku. Jak wiadomo, w przypadku samochodów z wyższej półki oszczędność na 22-proc. podatku jest największa.

Według instytutu Samar wpływ na jesienny popyt na samochody mogą mieć również spodziewane promocje aut z silnikami spełniającymi normę emisji spalin Euro4. Sprzedawcom zależeć będzie na pozbyciu się ich jeszcze w tym roku, bo od przyszłego nie będzie można już ich sprzedawać, gdyż w życie wchodzi nowa, ostrzejsza norma Euro5.

Dlatego nie można wykluczyć dodatkowych rabatów na koniec roku, także na auta luksusowe.