zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

BPH kolejny kwartał na minusie

skomentuj

Nowy prezes, zmieniona strategia, przerzedzone kadry, a do tego najgorsze w tym półroczu wyniki w polskim sektorze bankowym – to bilans pierwszych sześciu miesięcy BPH po połączeniu z GE Money.

Publikacja: 26 sierpnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 26 sierpnia 2010, 11:23

Tak złych wyników banki nie raportowały nawet w kryzysie. Wczoraj BPH poinformował, że w II kwartale tego roku miał stratę w wysokości aż 170 mln zł. Łącznie z pierwszym kwartałem oznacza to 224 mln zł pod kreską. Analitycy nie liczyli na wynik na plusie, ale prognozowali, że strata w pierwszym kwartale będzie mniejsza o 27 mln zł.

Po pół roku od fuzji z GE Money BPH radzi sobie coraz gorzej. Ma w portfelu 30 mld zł kredytów i o połowę mniej depozytów. Średnia dla całego rynku to mniej więcej jeden do jednego. Słabe wyniki to m.in. skutek psującego się portfela kredytowego. W II kw. bank spisał na straty 264 mln zł pożyczek. A w drugim kwartale ubiegłego, jeszcze przed fuzją, kiedy BPH nie był obciążony kredytami z GE, rezerwy wynosiły 172 mln zł.

W posagu GE wniósł bowiem spory portfel pożyczek gotówkowych i ratalnych, które spłacają się fatalnie. W tym segmencie odsetek zagrożonych to ponad 9 proc., przy średniej dla rynku w granicach 8 proc.

Coraz częściej podnoszą się głosy, że podzielenie BPH było błędem. Kiedyś numer trzy polskiej bankowości stracił najlepszych klientów, część kadry i oddziałów. Do tego połączył się z instytucją, która działała na nieco innych zasadach niż pozostałe polskie banki – finansowała kredyty nie depozytami – jak większość krajowych graczy – a pieniędzmi z centrali. Efekt? BPH musi teraz zawiązywać wysokie rezerwy na zagrożone kredyty i odbudowywać bazę depozytową.

Problemy BPH zaczęły się trzy lata temu. Niemiecki właściciel BPH, grupa HVB, został wchłonięty przez włoski UniCredit, do którego należy Pekao. Na połączenie BPH i Pekao nie chciał się zgodzić nadzór finansowy. Dlatego BPH podzielono – mniej więcej na pół. Część trafiła do Pekao, reszta w ręce GE Money Banku.

– Kredyty z BPH są dzisiaj również w portfelu Pekao. W związku z tym Pekao wcale nie pokazuje większych rezerw. Z tego wniosek, że to błędy GE w zarządzaniu portfelem kredytowym obecnie wpływają na wynik BPH – mówi Marcin Materna z DM Banku Millennium.

Na wynikach ciążą też odpisy na koszty restrukturyzacji i odprawy dla zwalnianych pracowników – w tym kwartale to 143 mln zł.

– Kiedyś BPH był jednym z największych banków w Polsce, dzisiaj porównywany jest do Kredyt Banku – ma podobną sumę aktywów – zauważa Marcin Materna z DM Banku Millennium. – KB, mimo że zawiązuje spore rezerwy na złe kredyty, wciąż zarabia, a BPH wprost przeciwnie – dodaje.

BPH ma zacząć przynosić zyski już w IV kwartale. BPH pod koniec ubiegłego roku wprowadził ostrzejszą politykę kredytową. Efekty będzie widać już niedługo. Pożyczki z czasów GE są powoli spłacane, a te nowo udzielone przyznawane już z większą rozwagą. Stąd coraz skromniejsze odpisy w kolejnych kwartałach – uważa Michał Sobolewski z IDMSA.

Analitycy są podzieleni w prognozach co do przyszłości BPH – jedni przewidują, że bank się odbije, inni mówią, że jest już po nim. – Po przeprowadzeniu restrukturyzacji i wprowadzeniu nowej strategii pewnie pod względem aktywów będzie poza czołówką polskich banków, ale w określonych segmentach, np. kart kredytowych, ma szansę na bycie znaczącym graczem – uważa Sobolewski.

KNF nie chce przyznać, że podział BPH był błędną decyzją, ani nie deklaruje, że więcej nie zgodzi się na takie rozwiązania. – To kwestia tego, jaki wpływ będzie miała transakcja na stabilność i sytuację finansową danego banku oraz całego sektora. Każdą taką sprawę rozpatrujemy indywidualnie – mówi Marta Chmielewska-Racławska z KNF.

Komentarze: 2

  • 1: ini z IP: 213.25.175.* (2010-08-26 14:33)

    BPH bedzie musial pomyslec jak wykazac zyski w tym roku i latach nastepnych.

  • 2: Piotrek z IP: 84.10.225.* (2011-02-07 21:45)

    Miałem do czynienia w swoim życiu z różnymi instytucjami finansowymi. Tak PODŁEJ jak BPH dotąd nie spotkałem. Naliczają gigantyczne opłaty za każde potknięcie, nawet to urojone (co im się zdarzyło kilkukrotnie - na szczęście udało mi się dowieść, że to ich system nawalił). Wydostać się od nich próbuję od kilku miesięcy, a oni wciąż ślą mi jakieś monity, że niby coś im zalegam. PRZESTRZEGAM WSZYSTKICH PRZED TĄ PRZESTĘPCZĄ INSTYTUCJĄ! I mam nadzieję, że ta instytucja zniknie z polskiego rynku.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste