Najlepiej prosperujące firmy konglomeratu: zajmująca się transportem Lotos Kolej i produkcją Lotos Asfalt, pozostaną w grupie kapitałowej gdańskiego koncernu. Pod młotek pójdą cztery inne spółki – Lotos Lab, Lotos Ochrona, Lotos Serwis oraz Lotos Parafiny.

Koncern już prowadzi zaawansowane rozmowy z potencjalnymi inwestorami w sprawie tego ostatniego przedsiębiorstwa. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, sprzedaż części z tych firm może nastąpić już w przyszłym roku. GL oficjalnie utrzymuje jednak, że transakcje na razie nie są rozważane.

Pozbycie się do końca 2012 roku sześciu firm z Grupy Lotos w lipcu zaproponował władzom spółki resort skarbu, jej główny akcjonariusz. – Lotos musi poszukiwać środków finansowych na realizację swoich podstawowych celów działalności. Sprzedaż części spółek będzie istotnym źródłem finansowania kolejnych inwestycjiusłyszeliśmy wówczas w Ministerstwie Skarbu Państwa.

Taki kierunek działań sugerowała zresztą część analityków, którzy twierdzili, że Lotos powinien – wzorem Orlenu – postawić na rozwój podstawowej działalności. Ich zdaniem GL miałaby skoncentrować się na poszukiwaniach i wydobyciu ropy naftowej oraz produkcji paliw.

Planom takim od początku przeciwny był jednak Paweł Olechnowicz, prezes GL. Nie ukrywa, że Lotos Kolej i Lotos Asfalt, choć niezwiązane z główną działalnością grupy, są perłami w koronie gdańskiego koncernu. – Nie chcemy ich sprzedawać – zapewnia Paweł Olechnowicz.

Dlaczego Lotos tak broni tych spółek? Obie firmy przynoszą GL spore zyski. Nawet spółka kolejowa, która boryka się z problemami. Wysokie koszty obsługi bocznic kolejowych, wyniszczająca wojna cenowa między przewoźnikami skutkująca spadkiem marż oraz wysokie koszty dzierżawy lokomotyw zrobiły swoje. Szacuje się, że w tym roku zysk spółki będzie mniejszy niż w 2009 roku (wyniósł wówczas ponad 32 mln zł netto) i to nawet mimo że jej przychody wzrosną o około 1/4. Poza tym zatrudnienie w spółce w ciągu sześciu lat wzrosło niemal pięciokrotnie. W tym roku liczba pracowników ma przekroczyć 600. To niemal połowa wszystkich zatrudnionych w Grupie Lotos.

– Lotos Kolej rozwinęliśmy z wydziału liczącego 40 pracowników i 6 starych lokomotyw. Dziś to trzeci gracz na rynku cargo w Polsce i pierwszy wśród prywatnych przewoźników – podkreśla Paweł Olechnowicz.

6 proc. rynku cargo w Polsce należy do spółki kolejowej Lotosu

1 mln ton – tyle wynosi potencjał produkcyjny spółki Lotos Asfalt