W pierwszej połowie tego roku firmy leasingowe sfinansowały zakup sprzętu rolniczego o wartości ponad 800 mln zł. To prawie tyle samo, ile w całym 2008 roku. Jeśli tempo wzrostu się utrzyma, wartość tej części rynku na koniec roku powinna osiągnąć 1,5 mld zł.

– Finansowanie maszyn rolniczych jest jednym z najszybciej rozwijających się segmentów rynku leasingowego. W pierwszym półroczu urósł on o 60 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2009 roku. Przewidujemy, że w kolejnych latach utrzyma się tendencja wzrostu o kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt procent rocznie – mówi Tomasz Wilk z Deutsche Leasing Polska.

– W ciągu sześciu miesięcy sfinansowaliśmy ponad 600 ciągników rolniczych, czyli prawie tyle, ile w całym ubiegłym roku – dodaje Szymon Stryjski, odpowiedzialny za usługi dla rolnictwa w BZ WBK Finanse & Leasing.

Duża w tym zasługa środków unijnych. Do tej pory Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przekazała na wieś ok. 15 mld zł dotacji z UE. Tak olbrzymi zastrzyk pieniędzy napędza popyt na nowe maszyny. A to oczywiście ma przełożenie na osiągnięcia branży leasingowej.

– Z naszych szacunków wynika, że siedem na dziesięć złotych przeznaczonych na zakup sprzętu rolniczego jest powiązanych z funduszami unijnymi – mówi Adam Binduga, menedżer rynku rolnego w Europejskim Funduszu Leasingowym.

Aby wyjść naprzeciw potrzebom rolników, firmy leasingowe rozszerzyły ofertę. Oprócz standardowych produktów leasingowych proponują także specjalne pożyczki. Jak tłumaczy Adam Binduga, mają one ułatwić dostęp rolników do finansowania unijnego. Dzięki pożyczce rolnicy szybciej otrzymują dotacje z UE niż w przypadku tradycyjnego leasingu, gdzie muszą rozliczać oddzielnie każdą ratę leasingową.

– Przeważająca większość rolników nie prowadzi działalności gospodarczej i nie ma możliwości ewidencjonowania kosztów. To powoduje, że nie mogą oni korzystać z antyfiskalnych atutów leasingu – podkreśla przedstawiciel EFL.

Wprowadzenie pożyczek, które rolnicy mogą uzyskać łatwiej niż w banku, okazało się dla branży strzałem w dziesiątkę. Już teraz za ich pośrednictwem finansowany jest zakup ponad 60 proc. urządzeń rolniczych. Przedstawiciele firm leasingowych oceniają, że ich udział w rynku będzie rósł w następnych latach.