zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Od stycznia benzyna podrożeje o 20 groszy

skomentuj

Przez planowane zmiany przepisów o biopaliwach i zapasach obowiązkowych oraz rosnący VAT w 2011 roku za każdy litr paliwa zapłacimy nawet o 4 proc. więcej niż teraz. Na szczęście podwyżki nie nastąpią od razu

Publikacja: 19 sierpnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 19 sierpnia 2010, 15:00

To czarny scenariusz, ale realny – mówią eksperci. Gdyby się spełnił, oznaczałoby to ponad 4-proc. podwyżkę w stosunku do dzisiejszych cen.

Najwięcej paliwo może podrożeć z powodu likwidacji ulg w akcyzie od biokomponentów dodawanych do paliw, czego domaga się resort gospodarki. Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego szacuje, że obciążenie biododatków akcyzą automatycznie przełoży się na wzrost detalicznych cen benzyn i oleju napędowego o niemal 5 – 7 gr na litrze.

Równie odczuwalne dla naszych portfeli mogą się okazać zmiany w przepisach o zapasach obowiązkowych paliw (5 gr/l) oraz certyfikacji biopaliw sprowadzanych do Europy spoza UE (2 – 4 gr/l). Do tego od nowego roku czeka nas wyższa stawka podatku VAT (około 4 gr/l). W sumie w 2011 roku możemy spodziewać się zatem, że do każdego litra przy tankowaniu dopłacimy nawet 16 – 20 gr.

40 złotych miesięcznie

To spora kwota. Właściciel auta osobowego z 65-litrowym zbiornikiem, tankujący trzy razy w miesiącu, musi się liczyć z tym, że dodatkowo wyda nawet ponad 40 zł.

Eksperci firmy doradczej e-petrol uważają jednak, że faktyczna skala podwyżki nie musi być aż tak drastyczna. – Nie powinna przekroczyć 10 gr/l – mówi Szymon Araszkiewicz, główny analityk e-petrol.

Jak podkreśla, stawka VAT w paliwie nie jest liczona kwotowo, lecz procentowo. – Jej wzrost z 22 do 23 proc. przy obecnym poziomie cen oznaczałby rzeczywiście podwyżkę rzędu 4 gr/l. Trzeba pamiętać jednak, że tradycyjnie paliwa na początku roku są tańsze niż w wakacyjnym szczycie. W efekcie kwota VAT w paliwie również byłaby odpowiednio niższa – tłumaczy Szymon Araszkiewicz.

Rafał Zywert, analityk BM Reflex, jest przekonany, że z powodu podwyżek w przyszłe wakacje zostanie pobity tegoroczny rekord – za litr benzyny będziemy płacić średnio ok. 4,80 zł.

Nie na raz

Podwyżki nie odczujemy tak boleśnie zapewne również z innego powodu – wzrost cen nie będzie bowiem jednorazowy. Nowa stawka VAT miałaby wejść na początku roku, ale kolejne obciążenia ceny paliw byłyby już rozłożone w czasie. Na przykład ulga akcyzowa dla biokomponentów obowiązuje do końca kwietnia 2011 r. Producenci podatek musieliby płacić zatem od maja.

Ci liczą jednak wciąż, że unikną tych obciążeń. Raczej mało prawdopodobne jest jednak, by rząd wystąpił do Komisji Europejskiej o przedłużenie wsparcia. Przedstawiciele resortu gospodarki mówią wprost, że obecny system promocji biopaliw nie zdał egzaminu. Producenci importują bowiem surowiec z zagranicy, głównie spoza UE. Trudno się temu dziwić, bowiem jest on znacznie tańszy od sprzedawanego w Polsce.

Ograniczyć ten import chce również KE. To dlatego wprowadza system certyfikacji biopaliw. Uniemożliwi on w praktyce sprowadzanie biokomponentów np. z Ameryki Południowej, w której często produkowane są one w sposób zagrażający naturze. Do paliw dodawane będą więc biokomponenty z UE. Znacznie droższe.

Prawdopodobnie w II połowie przyszłego roku tankowanie będzie bardziej kosztowne także z powodu zmiany systemu tworzenia zapasów obowiązkowych ropy i paliw. Dziś do gromadzenia takich rezerw zobligowani są przedsiębiorcy. Ministerstwo Gospodarki ma zamiar jednak, za pośrednictwem Agencji Rezerw Materiałowych, przejąć od firm ten obowiązek. Problem w tym, że nie wykupi od nich paliwowych zapasów jednorazowo. W efekcie przez 10 lat funkcjonować będą równolegle dwa systemy. Za oba płacić będą kierowcy.

Taka polityka prowadzi w ślepą uliczkę

OPINIA

Leszek Wieciech,

dyrektor generalny Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego

Jeśli rząd zrealizuje swoje zapowiedzi dotyczące likwidacji ulgi akcyzowej dla biokomponentów i wzrostu stawki podatku VAT, możemy spodziewać się tylko z tego tytułu podwyżek cen paliw rzędu kilkunastu groszy na litrze. Obecnie praktycznie wszystkie sprzedawane na polskim rynku paliwa zawierają do 5 proc. biokomponentów. Likwidacja ulgi odbije się więc na kosztach tankowania. Przyjęta w Polsce koncepcja wprowadzania biopaliw prowadzi w ślepą uliczkę, nie służy nie tylko konsumentom, ale również polskiej gospodarce. Przedsiębiorstwa obligowane są bowiem do wprowadzania do sprzedaży czystych, 100-proc. biopaliw, których produkcja jest zwyczajnie nieopłacalna.

Komentarze: 20

  • 11: bulba - a im rośnie z IP: 79.191.97.* (2010-08-19 09:00)

    Rząd TYLKO chce zlikwidować ulgę w podatku akcyzowym na biokomponenty dolewane obowiązkowo do paliw z podwyżką stawki VAT przełoży się to na wzrost cen paliw 15 do 23 groszy za litr.

    POlityka wudu pierwszego kanciarza rp jest nie do zniesienia !

  • 12: taka jest prawda z IP: 83.10.187.* (2010-08-19 09:49)

    Platforma Obywatelska dziś powinna być partią, która w społeczeństwie utrzymywałaby poparcie na poziomie 15%. Do tego stopnia ich popularność powinna spaść z prawie 50% poparcia w roku 2007 z tytułu ich zwyczajnego nieróbstwa. Rządy tej partii to nie tylko odejście od jakiejkolwiek idei spełnienia obietnic wyborczych, to przede wszystkim bierność wobec problemów wynikających z biegiem czasu. Dzisiejsza władza powinna być najzwyczajniej pozbawiona jakiegokolwiek społecznego zaufania, ponieważ pokazali nie tylko to, że rządzić nie potrafią ale też to, że gdy za rządzenie się biorą to efekty są bolesne i niekorzystne dla państwa.

    Polska w 2008 roku była jedynym krajem, w którym minister finansów obwieszczał wszem i wobec, że kryzys gospodarczy jest wymysłem amerykańskich ekonomistów. Kiedy końcem roku 2008 ten wymysł okazał się prawdziwy, rządowi opadły ręce z bezradności, a przygotowany pakiet antykryzysowy doprowadził jedynie do tego, że rozwój Polski jeszcze bardziej został spowolniony. Co więcej, władza dopuściła się wówczas kłamstwa wobec wyborców mówiąc o tym, że kryzysu nie ma i nie będzie. Dopiero później wyszło, że rząd o nim wiedział przynajmniej na 4 miesiące wcześniej przed jego przybyciem do Polski.

    To jednak nie wszystko, bo kiedy złoty tracił na swojej wartości w zastraszającym tempie, Nasz premier Tusk ogłaszał wszem i wobec na konferencji prasowej, kiedy sprzeda EURO (pamiętna konferencja, gdzie wyznaczył próg 5 złotych) otwierając drogę zagranicznym spekulantom. Czy tak zachowuje się odpowiedzialny premier? To nie tylko moje zdanie, wówczas w tym samym tonie wyrażał się choćby Ryszard Bugaj czy Andrzej Sadowski (Centrum im. Adama Smitha)...

  • 13: Zero rzetelności dziennikarskiej z IP: 94.23.63.* (2010-08-19 10:15)

    Ten artykuł to kpina z dziennikarskiej rzetelności.

    Tytuł artykułu brzmi "Od stycznia benzyna podrożeje o 20 grosz", podczas gdy pewne jest na chwilę obecną, że od stycznia podrożeje (ze względu na podwyżkę VAT) o 4 gr/l . Gdzie pozostałe czynniki podwyżki OD STYCZNIA?
    Poziom dziennikarstwa na poziomie Faktu

  • 14: Janko z IP: 83.1.79.* (2010-08-19 10:25)

    Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

  • 15: Miły z IP: 62.87.131.* (2010-08-19 11:12)

    Hehe, stado baranów dało się nabrać na jabłka i kurczaki. Płaćcie platfusy, ja i tak do pracy jeżdżę rowerem. Niech was rżną w pupy aż będziecie kwiczeć...

  • 16: Olek z IP: 89.77.184.* (2010-08-19 11:18)

    To jak, lemingi, przyłączacie się do mądrzejszych?, czy jednak wolicie kochającego Was Tuska? Ale robi Was w jajo! Gdybyście mieli ciut, ciut większe móżdżki...

  • 17: brak przygłupów z PO na forum? z IP: 83.10.187.* (2010-08-19 11:41)

    wszystkie przygłupy z PO milczą.. nawet ten kretyn "iko"

  • 18: shaqu z IP: 95.160.36.* (2010-08-19 12:28)

    Poprzez wzrost podatków i składko-haraczy można więcej zepsuć niż poprawić.
    Najlepszy minister finansów potrafi rolować dług, potrafi sprawić że w excelu zmniejszy się deficyt o np. 10%. Co nie zmienia fakty że realny dług publiczny Polski rośnie, osób w wieku produkcyjnym i reprodukcyjnym jest coraz mniej. Bomba demograficzna wybuchnie jak nie za 5 lat to za 15 lub 20.
    Niestety najlepszy minister finansów wraz z zajefajnym premierem nie znają podstaw matematyki.

  • 19: brudny robol z IP: 87.204.161.* (2010-08-19 15:42)

    Bardzo dziękuję PO i Tuskowi Donaldowi Fiskusowi... proszę o kolejne podwyżki... nie będziemy się buntować tak jak robili to "za komuny" stoczniowcy i górnicy oraz inni robotnicy w tych słynnych znanych latach...

  • 20: Mamy to jakw banku z IP: 109.243.68.* (2010-08-20 10:12)

    W przyszłym roku 5 zł za litr, murowane. Będziemy ganiać z samochodem na plecach. Stajemy się Tuskolandem a nie Meksykiem Europy jak dotąd;)))))

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste