W Przekąskach Zakąskach ruch przez cały tydzień jak w weekend. W Delicji Polskiej, zamiast 50, 100 osób dziennie. W Giovannim obroty większe o 20 proc. Takich żniw jak przez ostatnie dwa tygodnie restauracje przy Krakowskim Przedmieściu i Nowym Świecie nie pamiętają od lat.
– Od czasu smoleńskiej katastrofy przed Pałac Prezydencki ściągają tłumy. Wielu spacerowiczów zachodzi do naszego letniego ogródka, by się ochłodzić i odpocząć – przyznaje Szymon Czarniecki, menedżer sąsiedniej restauracji Delicja Polska. Kiedy przed pałacem rozgorzał spór, liczba osób odwiedzających restaurację wzrosła o połowę, do ponad 100 osób dziennie.
Dzięki protestom i kontrprotestom ożyła cała okolica. – W ciągu ostatnich tygodni nasze obroty wzrosły o 20 proc. – przyznaje Marek Molenda, menedżer restauracji Giovanni Rubino, położonej 200 metrów od Pałacu Prezydenckiego.
Molenda nie chce zdradzić, ile dodatkowo zarobił na zwolennikach i przeciwnikach przeniesienia krzyża, ale zyski idą w tysiące złotych. Lokal serwujący dania kuchni włoskiej i śródziemnomorskiej codziennie odwiedzało blisko 200 osób, czyli blisko o połowę więcej niż rok temu.
Cieszą się też właściciele meksykańskiej restauracji Frida na Nowym Świecie. Od czasu wybuchu konfliktu ruch jest tak duży, że zdecydowali się poszerzyć teren zajmowany przez ogródek. Mimo to podczas najgorętszych dni goście i tak ledwo się mieścili.
– Gdyby nie ta awantura, byłoby nam ciężko, bo tegoroczny sezon turystyczny jest wyjątkowo kiepski – przyznaje Santanu Roy, Hindus, który na Krakowskim Przedmieściu prowadzi restaurację Słowiańska. Żeby zarobić na koszty i pensje dla pracowników, Roy musi mieć codziennie minimum 5 tys. zł utargu. Do tego potrzeba minimum 30 klientów, tymczasem jeszcze wczesną wiosną obroty były o jedną trzecią niższe. Sytuacja poprawiła się, dopiero gdy okolica zapełniła się pielgrzymującymi przed Pałac Prezydencki.
– To już jest stały punkt każdej wycieczki – mówi przewodnik Tomasz Chodorski. – Przychodzi tam też wielu zagranicznych turystów, bo widzieli w BBC czy CNN, co tam się dzieje – dodaje.
1: taka jest prawda z IP: 83.27.86.* (2010-08-17 08:08)
przeciwnicy krzyża i wódka.. dobre zestawienie dla debili z PO
2: lol z IP: 83.30.2.* (2010-08-17 09:44)
Do 1. A moze odwrotnie zwolennicy +wodka dobre zestawienie debili PiS.
3: 22 z IP: 83.27.67.* (2010-08-17 09:59)
Jesteśmy narodem baranów
Dajemy się POPISowo napuszczać jedni na drugich a mafia polityczna (od prawa do lewa) może w tym czasie spokojnie nas doić.
4: b z IP: 194.165.48.* (2010-08-17 09:59)
Znowu Wiktor (IP=83.27.86) bredzi.
5: jacek z IP: 193.106.245.* (2010-08-17 10:08)
Kilka tysięcy?! Przeciwników krzyża na wezwanie TW "Kucharza" zjawiło się około 300-500 osób. Reszta ta gapie lub przechodnie, którzy przyszli zobaczyć jaki jest cel zbiegowiska. Teraz już wiadomo - to wszystko robota restauratorów.
Pecunia non olet!
6: Olek z IP: 89.77.184.* (2010-08-17 10:13)
"seta i galareta w Przekąskach Zakąskach, później pod krzyż" - oto yntełektualna ełyta Warsiawy.
7: vvv z IP: 62.152.140.* (2010-08-17 10:20)
To oczywiste, że kwestie religijne zawsze budzą duże emocje. 22 słusznie pisze, że Polacy dali się podpuścić i rozgorzała ogromna wojna, a tym czasem rząd spokojnie podwyższa podatki dyma nas jak może...
8: taka jest prawda z IP: 83.27.86.* (2010-08-17 10:42)
a kto pił ta wódke? Pluwający krzyż bezmózgie menele z PO
9: Klemens z IP: 193.19.165.* (2010-08-17 10:54)
Co w tym dziwnego,że krzyż przysparza dochodów? Przecież z dobrym skutkiem /wyniki finansowe/ trenuje się ten pomysł od 2000 lat.
10: wa-wa z IP: 89.74.167.* (2010-08-17 10:59)
Tradycja odpustów przyniesiona z nowymi warszawiakami, teraz już na odpust nie trzeba jechać do ojców na wioskę, jest w centrum.
Knajpiarze powinni odkupić cudowny złotodajny krzyż i pielgrzymować z nim po knajpach, zysk murowany.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








