W Przekąskach Zakąskach ruch przez cały tydzień jak w weekend. W Delicji Polskiej, zamiast 50, 100 osób dziennie. W Giovannim obroty większe o 20 proc. Takich żniw jak przez ostatnie dwa tygodnie restauracje przy Krakowskim Przedmieściu i Nowym Świecie nie pamiętają od lat.
Restauracje zareagowały szybko. Przesunęły godziny zamknięcia, wystawiały więcej stolików i zamawiały dodatkowe partie alkoholu. Interes się kręci, bo impreza pod Pałacem Prezydenckim trwa przez całą dobę.
Tradycyjne seta i galareta w Przekąskach Zakąskach, później pod krzyż na pół godziny lub godzinę i z powrotem do otwartego 24 godziny na dobę baru. Jeśli trzeba odmiany, inne okoliczne knajpki czekają. Tak przez ostatnich kilkanaście dni wyglądała turystyczna trasa dziesiątek tysięcy warszawiaków i przyjezdnych. W okolice Pałacu Prezydenckiego ściągnęła ich awantura o krzyż. A zyski restauratorów wzrosły nawet o połowę.
Szczyt ruchu przypadł na noc z 9 na 10 sierpnia, kiedy kilka tysięcy przeciwników krzyża zwołało się na Facebooku i o godzinie 23 tłumnie zjawiło się w centrum Warszawy. W Przekąskach Zakąskach, które słyną z tego, że alkohol jest tam za 4 zł, a jedzenie za 8, tłum był taki, że barmani nie nadążali z realizacją zamówień. Klienci jedli i pili nawet na schodach.
– Rzeczywiście, choć to był poniedziałek, to klientów przyszło tylu, ilu trafia nam się w najlepsze weekendy – przyznaje menedżerka baru należącego do Adama Gesslera. Barmani z lokalu mówili nam o ruchu większym nawet o połowę w porównaniu z ubiegłym rokiem.
Podobnie oblężona była inna restauracja Gesslera, Bistro la Fourchette, gdzie za 5 zł można się napić wina. Tam znalezienie wolnego stolika graniczyło z cudem. Wino lało się takim strumieniem, że niektórych jego gatunków zabrakło. Ale nie tylko Gessler, do którego należą jeszcze dwie położone opodal restauracje, zarobił na akcji krzyż.
21: taka jest prawda z IP: 83.27.86.* (2010-08-17 14:30)
ta wódka za 5 zł to pewnie z dopłąta dla pijanego elektoratu PO
22: haha z IP: 83.27.86.* (2010-08-17 14:30)
każdy kto pokaze legitymazje PO ma znizke na wódkę
23: Jolka z IP: 88.199.84.* (2010-08-17 16:41)
Żenada, ludzie na dolnym Śląsku są bez dachu nad głową, bez wody, jedzenia, a oni urzadzaja sobie pod krzyżem manify, dość już mam tej sytuacji z krzyżem, najlepiej byłoby tych wszystkich spod krzyza co mają tyle siły zapedzić na tereny powodziowe do roboty. Wtedy na pewno odechciało by im się wszystkiego
24: Dana z IP: 77.255.219.* (2010-08-17 19:39)
Wiktor, taka jest prawda, sp ieprzaj z tego forum, bo już nie można czytać tego bełkotu starego dziadowiny ukrywającego się pod różnymi nickami. Już chyba lepiej żebyś dał zarobić restauratorom. No co, z narodem się nie napijesz? Wtedy, choć przez chwilę popatrzysz na ten świat przyjaznie, a ty tylko plujesz i plujesz i jeszcze ci się nie znudziło?
25: ksiegowy z IP: 70.73.133.* (2010-08-19 03:19)
"Roy musi mieć codziennie minimum 5 tys. zł utargu. Do tego potrzeba minimum 30 klientów." Dobry interes restauracje maja ze przecietny klient wydaje 167 zl. No chyba redaktor doatal za darmo, i duzo redaktorow sie kreci u Roya.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








