Druga fala kryzysu utrudniłaby rządowi finansowanie deficytu budżetowego w przyszłym roku. A przekroczenie przez dług progu ostrożnościowego 55 proc. PKB byłoby przesądzone.
Publikacja: 13 sierpnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 13 sierpnia 2010, 09:00
To wszystko powoduje, że na rynku nadal panuje niepewność. I dlatego dla większości polskich ekonomistów to właśnie ryzyko kolejnego załamania jest najważniejsze przy ocenie zagrożeń dla finansowania deficytu budżetowego w przyszłym roku.
– Jeśli okaże się, że nie ma odbicia, a jest stagnacja albo pogorszenie, to możemy mieć problem – mówi Maciej Reluga z BZ WBK. I wymienia: mniejszy popyt na polskie obligacje z zagranicy, co automatycznie przełoży się na wzrost ich rentowności, spadek kursów akcji na giełdzie, co spowoduje niższe wpływy z prywatyzacji i osłabienie złotego, które niebezpiecznie zwiększy ryzyko przekroczenia progu 55 proc. PKB przez dług publiczny.
Mirosław Gronicki, były minister finansów, dodaje, że rząd nie ma argumentów, dzięki którym mógłby uniknąć wzrostu rentowności w przypadku rynkowego załamania. – Oczywiście można by było temu zapobiec, gdyby potrzeby pożyczkowe się zmniejszyły albo emisje papierów były niższe. Ale to mało prawdopodobne – mówi.
A polski rząd może mieć problemy z finansowaniem deficytu nawet i bez drugiej fali kryzysu na świecie. Gronicki uważa, że MF pomyliło się, licząc wielkość potrzeb pożyczkowych w przyszłym roku. Resort uważa, że spadną one o 25 mld zł i wyniosą 57,5 mld zł. Reluga także jest zdania, że to mało prawdopodobne. A skoro tak, to resort zapewne będzie musiał zwiększyć podaż obligacji.
– Tymczasem każdy miliard dodatkowej emisji zwiększa prawdopodobieństwo przekroczenia przez dług progu 55 proc. PKB. Inwestorzy mogą na to negatywnie zareagować – mówi ekonomista BZ WBK.
Premię za ryzyko zwiększyć może także pogorszenie perspektywy dla ratingów polskiego długu. Prof. Witold Orłowski z Rady Gospodarczej przy premierze spodziewa się takiej decyzji agencji ratingowych. Jak mówi, o ile zmiana perspektyw nie musi oznaczać gwałtownego wzrostu rentowności, o tyle obniżenie samych ratingów – już tak.
– Obniżenie perspektyw to ostrzeżenie. Gdyby jednak kraje regionu, w tym Polska, nie podjęły w ciągu najbliższego roku działań, by poprawić stan finansów publicznych, to mogłoby nastąpić obniżenie ratingu. Wtedy konsekwencje byłyby wyraźne – mówi Orłowski.
1: taka jest prawda z IP: 83.5.124.* (2010-08-13 07:13)
sama radośc że gnojowi Tuskiwi sie nie udaje...bedziesz płacił większe podatki glupi ekeltoracie PO...a najśmieszniejsze jest to że bedzies zpłacił z pokora chwaląc Tuska.. haha
2: Tak jesteśmy zieloną wyspą która tonie... z IP: 84.234.1.* (2010-08-13 07:13)
ludziom za Rządów PO szczególnie się POwodzi . Podnosi VAT ,zmniejsza o połowę nawet zasiłki POgrzebowe chcąc zarobić nawet na trupach !!
A abonamentu RTV jak nie likwidował tak nie likwiduje chociaż PREZYDENT już mu nie przeszkadza -no chyba,że ten od pilnowania żyrandola !
3: Tak jesteśmy zieloną wyspą która tonie z IP: 84.234.1.* (2010-08-13 07:18)
od kiedy Rządzi PO ludziom się szczególnie POwodzi . POdnosi VAT ,natomiast zmniejsza o połowę wysokość zasiłku POgrzebowego chcąc zarobić nawet na trupach.
Tylko jakoś nie likwiduje abonamentu RTV choć Prezydent mu już nie przeszkadza -no chyba że Ten od pilnowania żyrandola .
A zobaczycie jak będzie wyglądał rachunek za EURO 2012 w roku 2013 gdy naprawdę ujawnią ile kosztowało bieganie Donalda PO boisku w krótkich spodenkach.
4: gość z IP: 83.142.152.* (2010-08-13 07:45)
Donald zamiast wypuszczać Fedak na emerytów weż się za redukcję zatrudnienia we wszystkich urzędach państwowych. Musisz przełamać strach przed strażakiem Waldkiem i reformować KRUS bo tylko tam są duże pieniadze. Ja rozumię Fedak która chce zwalić koszty obsługi długu publicznego na emerytów a nie chce reformować KRUS bo sama należy do PSL ale od czego Ty jesteś Donaldzie?
5: taka jest prawda z IP: 83.5.124.* (2010-08-13 08:50)
swiat tonie, a Polaska tylko czeka i nie tonie?
Tzn. co, POlska nie jest z tego świata?
6: taka jest prawda z IP: 83.5.124.* (2010-08-13 08:51)
do wykończenia PO nie potrzeba PIS,, PO wykończy ekonomia.. haha
7: get z IP: 87.204.199.* (2010-08-13 10:25)
donald Tusk musiał podnieś wat o 1% żeby wybudować w każdym mieście mauzoleum im nieboszczyka Kaczyńskiego wiec ludziska wybierajcie albo bożek o nazwie Lech Kaczyński albo normalność
8: cezar z IP: 213.238.92.* (2010-08-13 10:42)
Trzeba być geniuszem, zeby dojść do wniosku, że donald Tusk musiał podnieś wat o 1% żeby wybudować w każdym mieście mauzoleum im nieboszczyka Kaczyńskiego. Gratuluję POpaprańcom inteligentów.
9: PIS-sekta z IP: 87.204.199.* (2010-08-13 10:45)
gdy PIS dzisiaj doszedł do władzy z tydzień by z Polski zrobił Grecję.fakt za to w każdym mieście było by mauzoleom im nieboszczyka Kaczyńskiego żeby zwolnicy PIS mogli się modlić do boga jakim jest dla nich no Jezus czyli nieboszczyk Kaczyński.
10: do 8. z IP: 87.204.199.* (2010-08-13 10:52)
cezar a krowy nakarmiłeś?

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








