Polska Telefonia Cyfrowa, operator sieci Era, poszerzy w Warszawie i okolicach ofertę dostępu do szybkiego internetu w technologii HSPA+. Pozwoli to na transmisję danych do 21 Mb/s. Na razie w stolicy z takiej usługi można korzystać zaledwie w kilku lokalizacjach. PTC zmodernizuje jednak do końca roku 530 stacji sieci trzeciej generacji.

Operator wykorzysta większe prędkości w jesiennej walce o klientów, łącząc je z promocją iPhona4, który według naszych informacji pojawi się w ofercie Ery we wrześniu (w tym samym czasie można spodziewać się najnowszego telefonu Apple w Orange).

PTC nie jest jedynym operatorem, który inwestuje w mobilny internet. Sieci rozbudowują też Orange, Plus i Play. Ale naprawdę szybkiego internetu wciąż jest jak na lekarstwo. Z badań PBS/DGA dla Urzędu Komunikacji Elektronicznej wynika, że 53 proc. klientów korzysta z prędkości nie większych niż 5,99 Mb/s. W większości aglomeracji i dużych miast jest to maksymalnie 7,2 Mb/s.

Prędkość 21 Mb/s jest w ofercie operatorów od niedawna i korzysta z niej wciąż niewielka liczba klientów. W przypadku Ery oferta 7,2 Mb/s dociera do 60 proc. populacji Polski. HSPA+ dostępna jest tylko w 39 miastach. U pozostałych operatorów proporcje są podobne.

Oferta jest rozwijana, bo popyt na coraz szybszy internet będzie zdaniem analityków rósł. Napędza go sprzedaż smartfonów, których na polskich rynku są już ponad 3 mln, oraz tanich komputerów przenośnych (szczególnie promowanych przez operatorów netbooków).

Operatorzy powoli uruchamiają, na razie głównie wizerunkowo, prędkości, z których mało kto w Polsce może skorzystać. Plus już wprowadził komercyjnie ofertę do 42 Mb/s. Na razie dostępna jest w wybranych miejscach we Wrocławiu. W III kwartale internet w HSPA+ o prędkości 42 Mb/s zaoferuje Play. Z kolei w IV kwartale pierwszy nadajnik gwarantujący taką prędkość odpali w Krakowie Orange.

Według informacji „DGP” w ostatnim kwartale tego roku lub w I kwartale roku przyszłego oferty 42 Mb/s mogą spodziewać się w sprzedaży klienci Ery w Warszawie i okolicach.

– Tak naprawdę żaden z operatorów nie jest na razie w stanie zagwarantować pełnej prędkości 42 Mb/s. Dlatego koncentrujemy się na przyspieszeniu niższych prędkości, by standardem było 2-3 Mb/s – mówił niedawno Jorgen Bang-Jensen, prezes P4, operatora sieci Play.