Narodowy przewoźnik po wakacjach zamówi 20 samolotów za około 400 mln dolarów. O kontrakt walczą Bombardier i ATR. Faworyta na razie nie ma. Obie firmy ostro lobbują, bo zwycięzca zostanie wybrany bez przetargu
Publikacja: 10 sierpnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 10 sierpnia 2010, 13:25
W 2011 r. LOT zamierza zastąpić nowymi maszynami 10 wysłużonych turbośmigłowych ATR i rozbudować flotę latającą na krótkich dystansach. W grę wchodzi dwóch dostawców: kanadyjski Bombardier i włoski ATR. Reszta firm nie liczy się w tej klasie.
Dla produkujących samoloty firm, które dotkliwie odczuły załamania w branży lotniczej, realizacja kontraktu o gigantycznej wartości, nawet 400 mln dolarów, to wielka gratka.
– Jesteśmy bardzo zainteresowani realizacją tego zamówienia – usłyszeliśmy w centrali Bombardiera.
Wielką ochotę na zarobek mają także Włosi.
Jak ustalił „DGP”, przedstawiciele obu firm usilnie zabiegają o zlecenie. Sprawa wzbudza coraz większe emocje, ponieważ przy zakupie maszyn LOT nie będzie ogłaszał przetargu. Decyzję o zakupie podejmie zarząd przewoźnika po negocjacjach z producentami, a potem zarekomenduje swój wybór radzie nadzorczej. Według naszego rozmówcy z LOT-u obie firmy mają na razie równe szanse na zdobycie kontraktu.
– W kierownictwie spółki Bombardier i ATR mają tyle samo zwolenników, co i przeciwników – mówi nam osoba będąca blisko zarządu spółki. Jacek Balcer, rzecznik LOT-u, zastrzega, że żaden wybór nie został jeszcze dokonany.
– Rozstrzygnięcie jest już blisko – przyznaje jednak.
1: iko z IP: 213.25.175.* (2010-08-10 15:00)
Trzeba powiedziec sobie jedno. PLL LOT zalezy na niskich kosztach. Kupuje maszyny za 400 mln zl i sa to maszyny na krotkie dystansy. Kanadyjskie bombardiery sa na pewno lepsze i maja wiekszy zasieg ale ekonomicznie sa drozsze. Wlosko francuski ATR ma mniejszy zasieg ale ma o 30% mniejsze zuzycie paliwa niz kanadyjski bombardier. PLL LOT jest ponadto w nieco slabszej kondycji finansowej a cena i jakosc dla polskiego przewoznika na krotkich dystansach ma duze znaczenie. 20 samolotow mozna kupic, ale maja to byc tylko samoloty po europie. Lepsza oferta jest z ATR. Kanadyjskie samoloty bobmardiery sa drozsze w utrzymaniu i maja wiekszy zasieg oraz sa szybsze, a PLL LOT zalezy na tym zeby wyjsc finansowo na swoje dlatego za nizsza cene i z mniejszym zuzyciem paliwa lepsze dla PLL LOT by byly wlosko-francuskie ATR. Maja mniejsze zuzycie paliwa nawet o 30% i nie sa zle. Po za tym za mniejsza cene mozna kupic wiecej samolotow. Zarzad PLL LOT musi sam zdecydowac. Na dluzszych trasach transkontynentalnych (np. do USA lub Kanady) najlepsze sa boeingi lub maszyny do nich podobne ale nieco tansze. Trzeba patrzec na zasieg, cene, ilosc pasazerow, ekonomiczne zuzycie (zyzycie paliwa, koszty itp) i przydatnosc samolotu do konkretnej tras itp.
2: Gośc z IP: 83.238.152.* (2010-08-12 07:16)
Rząd powinien ten kontrakt połączyc z zakupami samolotów dla VIP. W ramach ofsetu mozna by sprowadzić nowe technologie do Polski.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








