Jesienią premier Tusk i wicepremier Pawlak będą przekonywać azjatyckich przedsiębiorców do inwestowania w Polsce.
Publikacja: 9 sierpnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 9 sierpnia 2010, 07:15
Po kryzysie finansowym Azja stała się lokomotywą globalnej gospodarki. Tylko chińskie inwestycje zagraniczne wzrosły w ubiegłym roku o 6,5 proc. i przekroczyły 43 mld dolarów. Wynik jest imponujący, bo w tym samym czasie wartość wszystkich inwestycji zagranicznych na całym świecie skurczyła się o blisko 40 proc.
Firma doradcza Ernst & Young ocenia, że Chiny zajmują już 3., a Indie 8. miejsce wśród inwestorów, którzy w Europie utworzyli najwięcej miejsc pracy. – Azjaci chcą wykorzystać kryzys finansowy do umocnienia swojej pozycji na europejskim rynku. – Polska może na tym skorzystać, bo nasz kraj jest idealnym przyczółkiem do ekspansji na całym kontynencie. Mamy duży rynek wewnętrzny i stabilny eksport – mówi Marcin Kaszuba, dyrektor ds. bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Ernst & Young.
Ten potencjał chce wykorzystać premier Donald Tusk, który na początku września odwiedzi Indie i Wietnam. W Delhi weźmie udział w Forum Inwestycyjnym. Tam ma rozmawiać o zaangażowaniu inwestorów w polską energetykę i przemysł elektromaszynowy. Po trzech dniach Tusk przeniesie się do sąsiedniego Wietnamu, by zainteresowac tamtejszych przedsiębiorców majątkiem po zlikwidowanych stoczniach w Gdyni i Szczecinie.
W tym samym czasie w Chinach Katarzyna Sobierajska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki ma zabiegać o inwestycje chińskich przedsiębiorców w budowę hoteli potrzebnych do organizacji Euro 2012. W Szanghaju weźmie udział w organizowanym w dniach 6 – 11 września Tygodniu Turystycznym.
Natomiast urzędnicy Ministerstwa Gospodarki polecą na konsultacje do Malezji, Wietnamu i na Filipiny.
Zwieńczeniem dyplomatycznej ofensywy będzie chińska wyprawa wicepremiera Waldemara Pawlaka organizowana razem z Pracodawcami Rzeczypospolitej Polskiej. Weźmie w niej udział ok. 40 polskich przedsiębiorców z sektora energetycznego, transportowego, finansowego oraz przemysłu obronnego. – Najbardziej zależy nam na chińskich inwestycjach w innowacje i nowoczesne technologie – mówi Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP.
Dotąd azjatyccy przedsiębiorcy omijali nasz kraj szerokim łukiem. Rywalizację przegrywamy nawet z Rumunią i Bułgarią. Według szacunków Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych Chińczycy zainwestowali u nas 390 mln dolarów – zaledwie 10 proc. chińskich inwestycji w Unii Europejskiej. Na liście największych inwestorów zagranicznych przygotowanej przez PAIiIZ na razie nie ma też firm z Malezji, Wietnamu czy Filipin.
1: iko z IP: 79.186.116.* (2010-08-09 10:37)
oby sie nie udało gnoj.om z PO.. z całego serca im tego zycze
2: pit z IP: 78.133.200.* (2010-08-09 10:57)
Póki nie przeminie pokolenie ludzi takich jak iko, ten kraj nie pójdzie naprzód.
3: iko1 z IP: 213.25.175.* (2010-08-09 11:24)
Rzad ma racje - trzeba zdobyc miliardy dla Polski.
4: iko z IP: 79.186.116.* (2010-08-09 13:32)
trzeba i trzeba.. ale efektów nie ma.. jedynie obiecanki PO.
Tym nieudacznikom sie jeszcze nic nie udało!!!
A jak tam abonament TV oszuści z PO.. tez były to tylko obiecanki bez pokrycia?
5: co tu jeszcze opodatkować ? z IP: 95.51.211.* (2010-08-09 15:06)
No to super, pewnie jeszcze ulgi podatkowe dostaną i jakąś ekstra pomoc aby utworzyć miejsca pracy przy taśmie dla Polaków...
Zapłacą za to polscy przedsiębiorcy podwyższonymi podatkami i pieniędzmi zdartymi na kontrolach, parapodatkach itp.
Polscy przedsiębiorcy stop, Chińscy przedsiębiorcy zapraszamy...
6: ok z IP: 83.10.230.* (2010-08-09 18:59)
Tusk szuka inwestycji w Wietnamie - wstyd. A głupota tego rządu nie zna chyba granic !
7: Gośc z IP: 77.255.61.* (2010-08-10 09:11)
Trzeba być otwartym na współprace z Chinami , to perspektywiczny kierunek.
8: Gośc z IP: 77.255.61.* (2010-08-10 09:11)
Trzeba być otwartym na współprace z Chinami , to perspektywiczny kierunek.
9: Donald zaczyna zchęcać Chinczyków z IP: 84.234.1.* (2010-08-10 12:32)
aby nabywali u Nas ziemię --z tanim KRUSEM --hehehe.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








