Do ustawy budżetowej na 2011 rok zostanie dołączony zadaniowy plan wydatków państwa. Z założenia budżet zadaniowy ma zwiększyć przejrzystość wydatkowania pieniędzy podatników. Tyle że na razie specjalnej poprawy nie widać.

Z założeń wynika, że resorty muszą przedstawić listę zadań opłaconych przez podatników oraz celów, którym wykonanie tych zdań ma posłużyć. Taką listę właśnie przedstawiło Ministerstwo Finansów.

W budżecie zadaniowym na obecny rok są 22 funkcje, 145 zadań i 554 podzadania. Oznacza to, że ministrowie, zgodnie z przepisami dotyczącymi konstrukcji budżetu, przedstawili 290 celów do zadań oraz 554 cele do podzadań.

Marta Postuła, dyrektor departamentu reformy finansów publicznych w Ministerstwie Finansów, podkreśla, że ich liczba na 2011 rok zmniejszyła się o blisko 15 proc. w stosunku do celów na rok 2010. Dodaje, że resort nie może narzucić ministrom celów. Te bowiem wynikają z ustaw.

Pozornie niektóre zadania powinny być ważniejsze od innych. Rząd co jakiś czas opracowuje przeróżne strategie, których realizacja powinna być priorytetowa. Ale w budżecie zadaniowym wcale tego nie widać. – Przedstawiony przez Ministerstwo Finansów katalog celów nie jest powiązany z celami strategicznymi kraju, które wynikają z dokumentów przedstawionych przez rząd, np. strategii lizbońskiej czy raportu Polska 2030 – mówi Krzysztof Rybiński, profesor Szkoły Głównej Handlowej. – Tego powiązania jak nie było, tak nie ma – dodaje.

W rezultacie inne cele rząd przedstawia w dokumentach, które określają strategiczne cele kraju, a inne chcą realizować ministerstwa w ramach zadań nałożonych na nie ustawami.