Najnowsze sprawozdanie Komisji Europejskiej na temat cen samochodów wskazuje na niewielki realny spadek cen w Unii Europejskiej w 2009 r. oraz ich wyrównanie w ramach jednolitego rynku UE. Jednocześnie ceny napraw i przeglądów oraz części zamiennych wzrosły powyżej poziomu inflacji, co potwierdza konieczność wprowadzenia zaostrzonych zasad konkurencji w branży samochodowej już od 1 czerwca. 

Przyczyną stosunkowej stabilności cen samochodów w 2009 r. były w dużej mierze instrumenty zachęcające do zakupu nowych samochodów, które w wielu państwach wdrożono w ramach walki ze skutkami recesji. 

Unijny wskaźnik cen samochodów (odzwierciedlający płacone przez konsumentów ceny nominalne z uwzględnieniem rabatów, podatku VAT i opłat rejestracyjnych) wzrósł o 1,1 proc. w porównaniu z 1,7-procentowym wzrostem ogólnych cen konsumpcyjnych, co oznacza realny spadek cen samochodów o 0,6 proc. 

W większości krajów UE samochody są tańsze 

Realne ceny konsumenckie samochodów wyrażone w walutach poszczególnych krajów spadły w 2009 r. w 24 z 27 państw członkowskich. Ceny w Holandii pozostały bez większych zmian, podczas gdy w Wielkiej Brytanii wzrosły one o 7,7 proc., a w Szwecji o 2,7 proc. Ale kupujący samochody w obu tych krajach skorzystali w 2008 r. na znaczącym spadku cen (odpowiednio: -9,7 proc. i -5,0 proc.), co oznacza, że są oni wciąż w korzystniejszej sytuacji niż na początku 2008 r. W Wielkiej Brytanii zmiany cen odzwierciedlają również koniec okresowej obniżki stawki podatku VAT w styczniu 2010 r.

Polska należy do tych nielicznych krajów Unii, gdzie wzrosły nominalne ceny aut, ale kupowaliśmy je faktycznie nieco taniej, o -1,1 proc., z powodu dość znacznej (3,9 proc.) jak na Wspólnotę inflacji.

Spadek cen realnych był szczególnie widoczny w Słowenii (-13,4 proc.), na Litwie (-11,1 proc.), na Słowacji (-11,0 proc.), w Rumunii (-10,1 proc.), w Czechach (-9,4 proc.), na Malcie (-9,2 proc.) oraz w Bułgarii (-9,1 proc.). Spadki te mogą wynikać z faktu, że w 2009 r. większość nowych państw członkowskich odczuła recesję dotkliwiej niż UE ogółem. Wśród dużych rynków spadek cen realnych był najbardziej zauważalny w Hiszpanii (-4,7 proc.), podczas gdy we Włoszech, w Niemczech i we Francji spadki cen były bardziej umiarkowane (odpowiednio: -1,1 proc., -1,0 proc. oraz -0,6 proc.). 

W ogólnym ujęciu spadek realnych cen samochodów w UE po raz kolejny potwierdza korzystny dla konsumentów trend długofalowy, który wynika z nadwyżki zdolności produkcyjnych na szczeblu światowym i zaciętej konkurencji między producentami samochodów.

Różnice w cenach oferowanych w cennikach producentów między poszczególnymi państwami członkowskimi obniżyły się znacząco w 2009 r., a średnie odchylenie standardowe spadło z 9,8 proc. do 8,5 proc. (-1,3 proc.) z wyjątkiem strefy euro, w której wartość ta wzrosła z 6,0 proc. do 8,5 proc. (+0,5 proc.) Przyczyną tego wzrostu było skokowe zwiększenie popytu na mniejsze samochody, wynikające ze stosunkowo hojnych dopłat oferowanych w niektórych krajach z tytułu wymiany samochodu na nowszy. 

Ogólnie rzecz biorąc, różnice w cenach samochodów pasażerskich są umiarkowane. Dla porównania – unijny wskaźnik rozrzutu cen dla koszyka 16 produktów spożywczych, obejmującego produkty od masła po biały chleb, w 2008 r. wyniósł 34,4 proc.

Ceny napraw i przeglądów pną się w górę

Z kolei ceny za naprawy i przeglądy oraz za części zapasowe wzrosły powyżej poziomu inflacji (odpowiednio: +1,5 proc. oraz +0,7 proc. w ujęciu realnym). 

Zwiększenie konkurencji na rynku usług posprzedażowych jest głównym celem przyjętych w maju nowych ram prawnych dotyczących konkurencji w branży pojazdów silnikowych, które weszły w życie w zeszłym miesiącu. Nowe przepisy zniosły korzyści z wyłączenia grupowego dla producentów, których udział w rynku napraw i przeglądów przekracza 30 proc. (obecnie jest to większość producentów), co ułatwi rozwiązanie problemu odmowy udostępniania informacji technicznych niezależnym warsztatom lub nieprawidłowości w zakresie obsługi gwarancyjnej.