zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Francuzi walczą o polski atom

skomentuj

Firma EdF obiecuje, że połowa z 8 mld euro potrzebnych do budowy pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej trafi do kieszeni polskich firm budowlanych.

Publikacja: 8 lipca 2010, 03:00 Aktualizacja: 8 lipca 2010, 10:06

Rząd chce, by prąd z atomu zaczął płynąć w gniazdkach już w 2020 r. Budową ma się zająć Polska Grupa Energetyczna, która partnera do realizacji programu jądrowego wybierze spośród trzech koncernów. O prawo do objęcia maksymalnie 49 proc. udziałów w spółce celowej starają się kontrolowany przez francuskie państwo EdF Westinghouse należący do grupy Toshiba oraz GE Hitachi.

Do ofensywy przeszli Francuzi, którzy są liderami w branży. Wybudowali 58 reaktorów atomowych we Francji i nimi zarządzają. Na całym świecie mają ich 70.

Philippe Castanet, prezes EdF Polska, w rozmowie z „DGP” twierdzi, że połowa z kosztów budowy elektrowni pozostanie w Polsce.

Polskie firmy, m.in. Polimex-Mostostal oraz Elektrobudowa, zbierają doświadczenia przy budowie elektrowni w Finlandii, którą realizuje Arreva, inny francuski koncern z branży jądrowej.

Francuzi najprawdopodobniej zaproponują Polsce budowę najnowocześniejszego reaktora wodno-ciśnieniowego pracującego w technologii EPR. Obecnie takie elektrownie powstają w trzech państwach: we Francji, Anglii, w Chinach. Ta ostatnia ma ruszyć już w 2014 r. EdF szacuje, że do 2020 r. na całym świecie będzie 10 takich jednostek. Z powodu komplikacji przy budowie pierwszego reaktora z serii EPR we francuskim Flamanville inwestycja może się opóźnić. O ile, jeszcze nie wiadomo. Wzrosły także koszty budowy. Z 3,3 mld euro w 2006 r. do 4 mld euro.

Sternik francuskiego koncernu szacuje, że koszt budowy jednego reaktora EPR dla Polski o mocy 1600 megawatów będzie podobny. Polska chce wybudować łącznie dwie elektrownie atomowe o mocy 6 tys. megawatów. To oznacza, że pierwsza z nich będzie wyposażona w dwie takie jednostki za ok. 8 mld euro.

– Cena rzędu 4 mld euro za jeden reaktor o tej mocy jest realistyczna – mówi Philippe Castanet.

Według niego termin uruchomienia pierwszej elektrowni w 2020 r. jest wyśrubowany, ale możliwy do realizacji.

– Jeszcze w tym roku powinny jednak ruszyć szczegółowe analizy lokalizacji dla przyszłej elektrowni, żeby do końca 2011 r. podjąć w tej sprawie ostateczną decyzję. Termin rozpoczęcia prac przy wylewaniu betonu pod fundament dla reaktora to najpóźniej 2015 r. – mówi nasz rozmówca.

Podobnie wypowiadają się konkurenci Francuzów. Westinghouse i GE Hitachi twierdzą jednak, że dysponują technologią, która umożliwia szybsze zakończenie inwestycji. Pozwala na to modułowa budowa reaktorów składanych z większych elementów.

Partner dla PGE ma być znany do końca tego roku. Niewykluczone, że z powodu wysokich kosztów budowy preferowany będzie koncern, który oprócz technologii zaoferuje wkład finansowy. EdF nie chce składać żadnych deklaracji.

– Jest za wcześnie, aby o tym mówić. Realizujemy jednak na świecie elektrownie, w których jesteśmy zaangażowani także finansowo – mówi Philippe Castanet.

Niewykluczone, że jedna, a być może i obie elektrownie, powstanie na północy Polski. Faworytem jest Żarnowiec, który w rankingu potencjalnych lokalizacji wskazanych przez Ministerstwo Gospodarki zajął pierwsze miejsce.

Komentarze: 3

  • 1: Gość z IP: 77.255.250.* (2010-07-08 07:09)

    Francuzi maja tę dziedzinę na światowym poziomie , warto by było z nimi współpracować.

  • 2: inka z IP: 109.243.6.* (2010-07-08 07:54)

    serdecznie dziękuję za pomoc,owszem maja ale my pewnie dostaniemy jakiś posprzatany szmelc z XX wieku czyli zrobimy biznes stuleciapodobny do tego z Amerykańskimi F-16 a czyjes konto trochę spuchnie ,pozdrowienia p Leszku

  • 3: as z IP: 83.238.109.* (2010-07-08 08:19)

    problemem jest to że EPR jeszcze nigdzie nie działają :DDD

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste