To kolejny przypadek otwierania się regionów na potrzeby dużych przedsiębiorców. Do tej pory mogli się oni ubiegać o dotacje w województwie warmińsko-mazurskim. W 2007 roku specjalną zgodę na to wywalczyły w Brukseli władze tego regionu. W ograniczonym zakresie duże firmy wspiera także województwo kujawsko-pomorskie. Teraz w ich ślady poszło Podlasie.

– Obserwujemy nasz regionalny rynek i widzimy wyraźnie, że z powodu spowolnienia gospodarczego przedsiębiorcy wciąż boją się ryzykownych i trudnych inwestycji – mówi Daniel Górski, dyrektor departamentu zarządzania regionalnymi programami operacyjnymi w podlaskim urzędzie marszałkowskim.

Władze województwa mają nadzieję, że unijne dotacje pomogą przekonać lokalnych przedsiębiorców lub firmy spoza regionu do inwestowanie na Podlasiu. Już na przełomie czerwca i lipca będą się mogli ubiegać o wsparcie. Rusza właśnie konkurs, w którym do wzięcia będzie ok. 6 mln euro. Nabór będzie otwarty dla wszystkich rodzajów firm. Jednak dla dużych zostanie przeznaczona tylko część pieniędzy. Decyzja o tym ile, ma zapaść w przyszłym tygodniu.

Dotacje dla dużych firm są w zasadzie dostępne tylko w programie Innowacyjna Gospodarka. – Wsparcie dla dużych przedsiębiorców na Warmii i Mazurach okazało się strzałem w dziesiątkę. Nasze firmy przegrywają konkurencję o środki unijne na poziomie krajowym, a muszę mieć pieniądze na inwestycje – mówi Bożena Cybulska, prezes Warmińsko-Mazurskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.

W ślady województwa podlaskiego mogą w każdej chwili pójść dwa inne regiony: Mazowsze oraz Lubelszczyzna. W swoich programach operacyjnych umieściły one klauzule, które zezwalają im na dotowanie dużych firm w nadzwyczajnych okolicznościach.

6 mln euro – takie granty mogą otrzymać firmy, zarówno duże, jak i małe, w ramach podlaskiego programu operacyjnego