Ograniczenie emisji jest znaczne. Według wstępnego planu emisji na 2011 r. kolejna srebrna moneta z serii „Historia jazdy polskiej” miałaby zostać wybita w nakładzie 45 tys. sztuk. W tym roku wielkość emisji wynosiła 100 tys. Monet z serii „Historia polskiej muzyki rozrywkowej” ma być 30 tys. Plan na ten rok to 100 tys. Ze 100 tys. do 40 tys. ma spaść nakład monety z cyklu „Wielkie bitwy”.

Eksperci spekulują, że ograniczenie wielkości emisji to efekt dużych problemów, jakie NBP ma ze sprzedażą monet w tym roku. Ograniczenie nakładów monet nie musi wcale oznaczać uatrakcyjnienia oferty. W tym przypadku to raczej dopasowanie oferty do zapotrzebowania z rynku. To, że NBP planuje mniejsze emisje na przyszły rok, jest efektem analizy wyników sprzedaży monet po I kwartale tego roku.

Od połowy lutego NBP ani razu nie udało się sprzedać pełnego nakładu monet oferowanych na aukcjach głównych. To prawdopodobnie efekt wysokich cen – ustalane są one na podstawie zleceń, jakie składają uczestnicy aukcji. Aby mieć pewność zakupu monet, większość zleceń jest z ceną maksymalną z widełek ustalanych przez NBP.

Sam bank centralny zastrzega, że opublikowany plan emisji na przyszły rok to tylko szacunki i ostateczne wielkości mogą się jeszcze zmienić. NBP chce m.in. usłyszeć opinie uczestników rynku.

– Poza tym NBP planuje zmodyfikowanie systemu sprzedaży wartości kolekcjonerskich jeszcze w 2010 r. poprzez wprowadzenie nowych funkcjonalności do systemu, np. sklepu internetowego, płatności przelewami czy sprzedaży wysyłkowej – usłyszeliśmy w biurze prasowym NBP.