zaloguj się do e-DGP

PilneSenat przyjął reformę emerytur - nie było żadnych poprawek

FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Dziur w drogach jest coraz więcej

skomentuj

Dramatyczne wnioski z raportu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad: ponad 40 proc. sieci dróg krajowych wymaga przeprowadzenia różnego rodzaju remontów.

Publikacja: 7 maja 2010, 03:00 Aktualizacja: 7 maja 2010, 09:49

„DGP” poznał wyniki najnowszego raportu o stanie polskich dróg. Jeszcze nieopublikowany dokument wykonany przez analityków Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) obejmuje niemal 18 tys. km tras.

Połowę potrzeb remontowych stanowią zabiegi, które należałoby wykonać natychmiast. Do takich remontów eksperci GDDKiA zakwalifikowali 3,3 tys. km dróg. Druga połowa powinna być zaplanowana do wykonania w ciągu najbliższych kilku lat.

„Przyjmując strategię wyłącznie poprawy odcinków znajdujących się na poziomie krytycznym, łącznie należałoby wykonać ponad 850 km wzmocnień, niespełna 2040 km wyrównań oraz ponad 460 km zabiegów powierzchniowych” – czytamy we wnioskach raportu.

Zima pogorszy wyniki

Faktyczny stan nawierzchni może być jeszcze gorszy. Raport nie obejmuje bowiem srogiej zimy, która zdemolowała setki kilometrów polskich dróg.

Z zestawienia podsumowującego jakość dróg w poszczególnych województwach wynika, że po najgorszych jeżdżą kierowcy z Małopolski i województwa kujawsko-pomorskiego: co trzeci kilometr wymaga natychmiastowego remontu. Tylko trochę lepiej jest w Wielkopolsce i na Śląsku. Statystycznie najlepsze drogi mają kierowcy w Lubuskiem i na Podlasiu.

Drogowcy kończą właśnie opracowywać szczegółowe kryteria, według których typowane będą odcinki tras do remontu.

– Do złego stanu dróg trzeba dołożyć statystyki o zabitych. Bezwzględny priorytet w dostępie do środków będą miały te fragmenty, na których ginie najwięcej ludzi – mówi Andrzej Maciejewski, wiceszef GDDKiA.

Do końca 2010 roku Generalna Dyrekcja obiecuje jeszcze wydać 310 mln zł na poprawę bezpieczeństwa na drogach, czyli m.in. budowę chodników.

Drogowcy mają za mało

Autorzy wyliczyli, że na likwidację wszystkich zaległości remontowych potrzeba 7,6 mld zł. Natomiast aby wykonać najpilniejsze remonty – 3,5 mld. Tymczasem w 2010 roku drogowcy mają do dyspozycji zaledwie 1,2 mld zł. Z budżetu państwa dla Generalnej Dyrekcji na remonty trafi 467 mln zł. Udało się jednak pozyskać 724 mln zł z Funduszu Drogowego, który obsługuje duże inwestycje, takie jak budowa autostrad i dróg ekspresowych.

Łącznie to i tak wciąż zaledwie 15 proc. środków potrzebnych do załatania polskich dróg. Autorzy raportu o stanie nawierzchni przewidują, że w związku z tym 2010 rok będzie pierwszym od 2002 roku, w którym na drogach przybędzie wyrw i kolein. W poprzednich latach pieniędzy na remonty było więcej. – W 2006 i 2007 roku wyremontowane zostały blisko 4 tys. km dróg krajowych. To pozwoliło na połowie dróg krajowych uzyskać dobrą jakość nawierzchni – mówi Zbigniew Kotlarek, który kierował wtedy GDDKiA.

Generalna Dyrekcja uspokaja, że remonty ruszą z kopyta w 2011 roku. W ciągu trzech lat do dyspozycji drogowców będą miliony z kredytu udzielonego Polsce przez Europejski Bank Inwestycyjny – razem z wkładem krajowym będzie to w sumie 1,35 mld euro, czyli ok. 5,5 mld zł.

Komentarze: 3

  • 1: użtkownik drogi z IP: 213.77.20.* (2010-05-07 06:01)

    drogi trzeba naprawiac raz a porządnie a nie łopata i troche żwiru i sprawa załatwiona - po niedługim czasie dziura jeszcze większa ale statystyka "gra" bo droga była naprawiona

  • 2: Remek z IP: 89.174.254.* (2010-05-07 09:39)

    po pierwsze tiry na tory to jest banda która niszczy nasze drogi są przeładowani nie stosują żadnych przepisów ani zakazów

  • 3: orinoco z IP: 77.253.34.* (2010-05-08 22:20)

    Kolejny mądry Remek się znalazł. Żeby nie TIRy, żarłbyś kamienie, albo uprawiał pyrki na trawniku pod domem.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste