Zestawy montażowe trafią na Ukrainę lub do Rosji. W ten sposób UkrAvto, ukraiński odbiorca, do którego należy FSO Żerań, zmniejsza obciążenia podatkowe na granicy, a FSO ratuje plany produkcyjne. Fabryka, która zatrudnia 1,8 tys. osób, ze względu na brak zamówień nie pracowała od połowy marca do połowy kwietnia.

Roman Bugaj z FSO Żerań przyznaje, że zakład odnotował w ostatnim czasie znaczący wzrost zamówień.

– Ale nie jestem w stanie przewidzieć wielkości kolejnych zamówień, ponieważ zależy to od sytuacji na ukraińskim rynku motoryzacyjnym – mówi Roman Bugaj.

Jednak zestawy lanosów z Żerania niekoniecznie muszą trafiać na Ukrainę, lecz także do Rosji. Jeżeli tak będzie, to spać spokojnie mogą nie tylko pracownicy Żerania, ale też 2,4 tys. osób zatrudnionych w dwunastu spółkach holdingu.

Rosyjski rynek już odżył po gwałtownym załamaniu w ubiegłym roku. To efekt wprowadzenia premii. Rosjanie za złomowanie ponad 10-letnich samochodów przy zakupie nowych aut otrzymują równowartość 1,6 tys. dol. Sprzedaż nowych aut była co prawda w marcu o 7 proc. niższa niż przed rokiem, ale w porównaniu do lutego, gdy spadek sięgał 32 proc., to niemal hossa.

cez