Na najlepszych kontach oszczędnościowych oprocentowanie przekracza 5,5 proc., co przy dziennej kapitalizacji, pozwalającej uniknąć płacenia 19-proc. podatku od zysków kapitałowych, można porównać z tradycyjnymi lokatami z oprocentowaniem w wysokości 7 proc. Takich ofert depozytów na rynku niestety już nie ma.

Tymczasem pojawiają się promocje związane z kontami oszczędnościowymi. Od początku tego tygodnia w Millennium, dla nowo wpłacanych środków do 200 tys. zł, oprocentowanie do końca czerwca wynosi 6,5 proc. (przy miesięcznej kapitalizacji odsetek – standardowe oprocentowanie to 4 proc.). Ciągle trwa też promocja w Kredyt Banku, w którym do 20 czerwca oprocentowanie nowo wpłacanych pieniędzy przy dziennej kapitalizacji, czyli bez podatku, wynosi 5,67 proc.

– Oprocentowanie na koncie oszczędnościowym jest u nas wyższe niż na tradycyjnych lokatach. W tej chwili nawet 75 proc. wszystkich depozytów klientów indywidualnych, jakie mamy w banku, czyli około 9 mld zł, znajduje się na kontach – mówi Dorota Majewska, kierownik zespołu oszczędności i inwestycji Kredyt Banku.

Bardzo atrakcyjne oprocentowanie ma też Polbank. Tam również obowiązuje dzienna kapitalizacja odsetek i realny zysk to 5,5 proc. (porównywalny z 6,8 proc. odsetek na zwykłej lokacie). Przy dziennej kapitalizacji, aby nie płacić podatku, kwota depozytu nie może być wyższa niż 15 tys. zł.

Eksperci zwracają uwagę, że oprocentowanie kont oszczędnościowych nie spada tak szybko jak tradycyjnych lokat.

– Banki nie boją się proponować wysokiego oprocentowania, bo w każdej chwili mogą je zmienić – mówi Halina Kochalska z Gold Finance.

Bankowcy reprezentujący instytucje oferujące najwyższe oprocentowanie twierdzą, że do kont oszczędnościowych nie dopłacają.

– Znaczna część portfela środków zgromadzonych na kontach oszczędnościowych lokowana jest w długoterminowe papiery skarbowe, których oprocentowanie jest zdecydowanie wyższe, niż wynoszą podstawowe stawki WIBOR 3- lub 6-miesięczna. Mimo wysokiego oprocentowania wynik finansowy na koncie oszczędnościowym jest pozytywny – mówi Dorota Majewska.

Oprócz wysokiego oprocentowania główną zaletą kont oszczędnościowych jest możliwość wycofania pieniędzy w każdej chwili bez utraty odsetek. Najczęściej jedna wypłata w miesiącu jest darmowa, a za pozostałe musimy zapłacić.

Bardzo często wysokość oprocentowania zależy od kwoty oszczędności. Jeśli Toyota Bank do 2 tys. zł oferuje oprocentowanie w wysokości 3,85 proc., to powyżej 20 tys. zł rośnie ono do 5,3 proc. Trzeba przy tym zwrócić uwagę, że przy depozycie 25 tys. zł Toyota Bank nie da 5,3 proc. odsetek – takie oprocentowanie stosuje się tylko do kwoty powyżej 20 tys. zł. Rzeczywiste oprocentowanie dla całej inwestycji jest więc znacznie niższe. W ten sam sposób liczone jest też oprocentowanie w Lukas Banku. W pozostałych instytucjach finansowych stawki odnoszą się do całej sumy.

Podobnie jak przy kredytach niektóre banki preferują stałych klientów.

– W ING BSK klient posiadający w banku konto direct i przelewający na nie swoje zarobki może liczyć na oprocentowanie wyższe o 0,5 pkt proc. – mówi Halina Kochalska.

Również w Getin Banku osoba posiadająca ROR może otrzymać 4,75 proc. zamiast standardowych 4 proc.