Dobre wieści z Islandii: chmura pyłu, która od sześciu dni paraliżuje transport i życie gospodarcze na Starym Kontynencie, opada i odsuwa się od Europy. Specjaliści jednak ostrzegają, że jeśli erupcja Eyjafjallajoekull nie ustanie, Unia nie wyjdzie z gospodarczej recesji.

– Eyjafjallajoekull zaczął w końcu wyrzucać lawę. A to oznacza, że produkuje teraz mniej pyłów – podały wczoraj przed południem służby meteorologiczne w Rejkiawiku. Koronnym dowodem, że sytuacja się poprawia, są relacje pilota samolotu badawczego wysłanego w pobliże wulkanu, który zaobserwował, że pióropusz pyłu opadł z wysokości 6 tys. na 5 tys. metrów. Jednocześnie brytyjscy meteorolodzy poinformowali, że w przywróceniu względnej normalności na europejskich lotniskach może pomóc stopniowa zmiana kierunku wiatru. O ile od czwartku do wczoraj wiał on znad Atlantyku w kierunku Starego Kontynentu, o tyle aż do weekendu ma mieć kierunek północno-zachodni i odpychać pył w stronę Grenlandii i Kanady.

Trzy Europy

Na takie informacje czekały europejskie urzędy nadzorujące transport lotniczy w poszczególnych krajach, które zaczęły wczoraj otwierać zamknięte od czwartku niebo nad Starym Kontynentem. Według Eurocontrolu wczoraj miała się odbyć prawie połowa spośród 27 tys. lotów. LOT zgodził się na start maszyn z Nowego Jorku i Chicago. Pracę wznowiły francuskie i holenderskie lotniska. Niemcy mieli dołączyć do nich wczoraj wieczorem. Zamknięte pozostały jak na razie najważniejsze brytyjskie lotniska.

Komisja Europejska ogłosiła, że do odwołania europejskie niebo podzielone będzie na trzy strefy. Tam gdzie zanieczyszczenie niebezpiecznymi dla samolotów pyłami jest największe, nadal obowiązuje bezwzględny zakaz lotów. W drugiej strefie władze krajowe podejmują decyzje o utrzymaniu restrykcji albo wznowieniu ruchu lotniczego dopiero po dokładnym zbadaniu sytuacji. W trzeciej strefie żadne zakazy nie obowiązują. Granice stref są zmienne i wytyczane na podstawie 24-godzinnych prognoz aktualizowanych co sześć godzin. Eurocontrol szacuje, że pozwoli to przywrócić normalny ruch lotniczy do czwartku – chyba że islandzki wulkan znowu zacznie wyrzucać pyły.