To swoiste sprzężenie zwrotne: unijne fundusze są jednym z istotnych czynników napędzających polską gospodarkę. A dobry wynik Bruksela nagradza dodatkowymi funduszami. W latach 2011 – 2013 Polska otrzyma dodatkowo 633 mln euro z Unii.
Dodatkowe fundusze będą przeznaczone na wielkie projekty infrastrukturalne, a więc głównie autostrady, oczyszczalnie ścieków czy nowoczesne linie kolejowe. Mogą z nich skorzystać także szczególnie ubogie regiony naszego kraju, jak województwa lubelskie, podlaskie czy świętokrzyskie.
Decyzja Komisji Europejskiej przybliża nas do momentu, w którym Polska stanie się największym beneficjentem unijnego budżetu. W 2008 roku otrzymaliśmy z kasy UE o blisko 5 mld euro więcej, niż do niej wpłaciliśmy. Tylko Grecja osiągnęła wówczas lepszy wynik. Docelowo powinniśmy jednak otrzymywać nawet o niemal 10 mld euro więcej, niż sami oddajemy Brukseli. Zdaniem OECD przynajmniej przez kilka nadchodzących lat unijne transfery będą stanowiły blisko 3,3 proc. dochodu narodowego Polski. Paryska organizacja uważa, że w tym czasie można przewidywać prawdziwą rewolucję cywilizacyjną.
– Wykorzystanie tak ogromnych środków będzie dla polskich władz wielkim wyzwaniem. Na razie jednak nie jest z tym źle – mówi „DGP” Simon Chapple, ekspert OECD. I dodaje, że jeśli się nam uda, polska gospodarka może się stać jedną z najbardziej konkurencyjnych w całej Europie.
Dobre wykorzystanie unijnych środków będzie też znaczącym argumentem w rozpoczynających się negocjacjach nad kształtem nowego unijnego budżetu na lata 2014 – 2020. Jak przyznaje minister ds. europejskich Mikołaj Dowgielewicz, Polska chciałaby pozostać w tym czasie największym beneficjentem unijnych funduszy, głównie Funduszu Spójności. Nie łatwo jednak będzie to osiągnąć. Niemcy, Holandia, Wielka Brytania i inni najwięksi płatnicy netto do unijnej kasy są zdeterminowani, aby ograniczyć swoją składkę do unijnego budżetu. Mają nadzieję, że w ten sposób choć częściowo uda im się zmniejszyć ogromne zadłużenie odziedziczone po kryzysie.
0,5-1,5 procent – o tyle szybciej rośnie polski dochód narodowy dzięki funduszom strukturalnym
5 mld euro o tyle więcej otrzymaliśmy w 2009 r., niż wpłaciliśmy do budżetu UE
1: POlak z IP: 89.74.191.* (2010-04-20 09:59)
Brawo Tusk !!!
2: upadająca polska z IP: 94.254.160.* (2010-04-20 15:03)
propaganda skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak żle w rzeszowie na jedno wolne miejsce pracy bardzo słabo opłacane w administracji złozyło podanie 170 osób z wyzszym wykszałceniem ? płaca gdzieś w przedziale 1000 1400 zł
3: ja z IP: 83.5.127.* (2010-04-20 16:19)
dlaczego tylko wybranym żyje się lepiej
4: BB z IP: 81.168.194.* (2010-04-21 10:48)
Przez kogo wybranym? Banalna prawda jest taka, że jak sie chce, to się może- dokształcać, uczyć języków, cierpliwie szukać albo przeprowadzić do innego miasta.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








