Rozpoczął się szał zakupów komunijnych. Mimo spowolnienia gospodarczego Polacy nie zamierzają oszczędzać. Jak szacują sklepy, dla których właśnie rozpoczął się sezon żniw, w tym roku wydatki na prezenty komunijne będą przynajmniej o 10 proc. wyższe niż przed rokiem. A w zeszłym roku było to około 900 zł na prezent.

Jak laptop, to biały Apple

Nic dziwnego. Dziś już nie wystarczy kupić zegarka, łyżworolek czy roweru, by uszczęśliwić ośmiolatka przystępującego do Pierwszej Komunii Świętej. Prezent musi nie tylko powalać na kolana, ale być też niezapomniany. Jak wynika z raportu sklepu internetowego Neo24.pl, w tym roku na topie będą – podobnie jak w roku ubiegłym – konsole do gier, komórki, telewizory oraz laptopy warte od kilkudziesięciu do nawet kilku tysięcy złotych. Z tą jednak różnicą, że poszukiwane są przede wszystkim oryginalne modele urządzeń. Jeśli więc laptop, to Apple, i koniecznie w kolorze białym. – Niektóre rodziny decydują się jednak na zakup droższych sprzętów, często na prezent składa się wtedy cała rodzina, a wydatki sięgają 5000 zł – mówi Sabina Krupa, dyrektor ds. sprzedaży Neo24.pl.