Na razie nie będzie podwyżek cen gazu dla odbiorców indywidualnych - zapewnia Urząd Regulacji Energetyki. Wniosek PGNiG wciąż jest rozpatrywany - powiedziała w poniedziałek PAP rzeczniczka URE Agnieszka Głośniewska.
Publikacja: 15 marca 2010, 15:41 Aktualizacja: 15 marca 2010, 15:53
Jak informował w lutym wiceprezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa Mirosław Dobrut, firma złożyła wniosek o blisko 10-proc. podwyżkę taryfy gazowej.
Głośniewska przypomniała, że obecna taryfa przestaje obowiązywać z końcem marca. "Od 1 kwietnia powinna być nowa taryfa. 12 lutego przedsiębiorstwo złożyło do nas wniosek taryfowy i my takie postępowanie wszczęliśmy. Toczy się ono do tej pory" - powiedziała rzeczniczka.
Wyjaśniła, że do czasu zakończenia postępowania będzie obowiązywała dotychczasowa taryfa. Wiadomo już, że postępowanie nie zakończy się w takim terminie, by można było wprowadzić zmiany od 1 kwietnia. "Wzywaliśmy przedsiębiorstwo do uzupełnienia złożonego wniosku i otrzymaliśmy odpowiedź. Ostatnie dokumenty wpłynęły do nas w miniony czwartek. Teraz je analizujemy i jest jeszcze za wcześnie, by zakończyć to postępowanie" - powiedziała rzeczniczka. Dodała, że URE może kolejny raz poprosić PGNiG o wyjaśnienia albo uzupełnienie wniosku.
Nowa taryfa miałaby obowiązywać od 1 kwietnia, przez sześć miesięcy, co jest nową propozycją
URE ma na przeprowadzenie postępowania 30 dni roboczych, w trudnych i skomplikowanych przypadkach może je przedłużyć do 60 dni. Od momentu, kiedy postępowanie się zakończy, a prezes URE wyda decyzję i zatwierdzi nową taryfę, PGNiG będzie miał czas na zmianę cen od 14 do 45 dni. "Żeby nowa taryfa mogła wejść w życie od 1 kwietnia, to do 17 marca musielibyśmy zakończyć postępowanie i wydać decyzję. Już teraz wiadomo, że to jest niemożliwe" - powiedziała Głośniewska.
Rzeczniczka PGNiG Joanna Wasicka-Zakrzewska powiedziała PAP, że tak długo jak trwa postępowanie nie będzie go komentować.
Nowa taryfa miałaby obowiązywać od 1 kwietnia, przez sześć miesięcy, co jest nową propozycją, gdyż wnioski o wcześniejsze taryfy były składane na 12 miesięcy. Poprzednio gazowa spółka obniżyła opłaty. Prezes URE zatwierdził je na początku maja 2009 r. Obecne taryfy weszły w życie od 1 czerwca.
1: kazek z IP: 95.49.202.* (2010-03-15 17:25)
teraz bedą podwyżki 10% co 6 miesięcy bo nie wypada od razu 20% na 12miesięcy. Już widać skutki porozumienia niudolnego Pawłaka. Nieroby nie uruchamiają swoich złóż, najłatwiej kupować a ludzie zapłacą. W geotermii nic nie robią, czekają aby złoża sprzedać za czapkę śliwek Niemcom
2: Yorg z IP: 212.160.234.* (2010-03-15 18:53)
NARAZIE NIE BEDZIE
POTEM bedzie zdwojona stawka
rozumicie
głosujcie na PO w miastach
3: taka jest prawda. z IP: 82.160.6.* (2010-03-15 19:43)
co za demagogia jak będzie rządził PIS to nie będzie podwyżki gazu, ciekawe co przyjedzie Kaczyński nie podwyższajcie cen gazu bo ja tak chce. boże jak niektórzy jeszcze mentalnie tkwią w PRL czyli dzisiejszym PIS. te czasy gdy pierwszy sekretarz załatwił to dawno minęły . gaz jest takim samym produktem a raczej surowcem jak węgiel,czy ropa wiec można kontrolować tylko w ramach ekonomicznych.
4: ArnoldUPR z IP: 78.8.23.* (2010-03-15 23:08)
w Polsce mamy mnostwo niewykorzystanego gazu lupkowego, ale oczywiscie ruscy agenci kaza przeplacac za gaz z Rosji

Dostawcy energii elektrycznej w Polsce o klientów indywidualnych zabiegają głównie za pomocą nieczystych sztuczek. Różnice w oferowanych odbiorcom cenach są kosmetyczne
![]() |




