Rządy Islandii, Grecji, Węgier, Ukrainy czy Łotwy godzą się nawet na najbardziej drastyczne oszczędności, byle spłacić długi
Norwegia to najbardziej wiarygodne państwo świata
Nie ma kraju wolnego od ryzyka bankructwa. Ale dla niektórych jest ono wyjątkowo niskie. Zdaniem inwestorów najbezpieczniejszym państwem świata pozostaje Norwegia. Ten niewielki (5 milionów mieszkańców) kraj nie tylko ma ogromne zasoby gazu i ropy, ale także bardzo stabilny system polityczny. Dlatego przy zakupie 10-letnich, norweskich obligacji o wartości 10 mln euro, inwestorzy żądają tylko bardzo niewielkiej premii za ryzyko niewypłacalności: 15 tys. euro rocznie. W przypadku Polski premia będzie już osiem razy wyższa (109 tys. euro). Londyńska agencja ratingowa CMA uważa, że istnieje 7,7 proc. szans, że nasz kraj w nadchodzących pięciu latach zbankrutuje. To jednak wciąż bardzo dobry wynik. Podobnie analitycy oceniają bowiem ryzyko bankructwa Hiszpanii, a niewiele lepiej Włoch (7,6 proc.) i Wielkiej Brytanii (6,6 proc.). Co prawda deficyt budżetowy i dług Zjednoczonego Królestwa jest o wiele większy niż w naszym kraju, jednak Londyn od pokoleń nie zawiódł inwestorów. Polska przez 20 lat od upadku komunizmu nie zdołała jeszcze zbudować sobie tak dobrej opinii. Niektórzy inwestorzy, szczególnie w Japonii, wciąż jeszcze mają w pamięci, że nasz kraj w 1980 roku ogłosił niewypłacalność.
1: emerytka z IP: 89.230.139.* (2010-03-13 08:13)
No to chyba najwyższy czas zabierać pieniądze z greckiego POLbanku. Mam tam oszczędności mojego życia.Skutecznie wystraszyli mnie tym artykułem.
2: Janeczek z IP: 83.20.81.* (2010-03-13 09:04)
państwa nie wolą buntu obywateli, te państwa olewają obywateli, bo tymi państwani kierują grupy cwaniaków złożone wprost z przdstawicieli wierzycieli i lobbystów wierzycieli.
3: rydzykant z IP: 89.229.210.* (2010-03-13 11:20)
Przecież polskie rządy-obojętnie z jakiej opcji-zrobiłyby to samo co rząd Islandii.Przecież do tej pory,pomimo rządów różnych partii nie zrobiono nic aby ukrócić żądania zwrotu majątków rzekomo zagrabionych po wojnie obywatelom Niemiec,Izraela,USA,polskiej arystokracji,Kościołowi,Zgromadzeniom Zakonnym itp.Toć już są żądania zwrotu Sukiennic,niedługo trzeba będzie zwrócić Wawel ,po który zgłosi się potomek jakiegoś króla.
4: spinaker206 z IP: 79.186.32.* (2010-03-13 12:10)
Nasze państwo wykończa brak reform finansów publicznych, co prawda dziurawy, marnujący coraz większe przychody NFZ robi wszystko by zmniejszyć liczbę świadczeniobiorców, ale ograniczenie się tylko do pomysłu, że eutanazja wszystko rozwiąże jest niewystarczający.
5: poll z IP: 193.238.12.* (2010-03-13 22:06)
Jak będzie bunt taki jak w Rosji w 1917 to złodzieje zmienią zdanie.
6: Andrzej z IP: 91.150.223.* (2010-03-14 17:05)
Artykuł niby dobry tylko zestawienie Islandii i pozostałych państw jest zupełnym nieporozumieniem. Islandia spłaca i zamierza spłacać długi państwa natomiast referendum dotyczyło spłaty długów prywatnego banku mającego inwestorów zagranicznych.
7: bodzio z IP: 85.220.56.* (2010-03-14 17:34)
Panie Andrzeju to na jedno wychodzi, bo to na obywateli spadnie ciężar spłacanego długu, no... chyba że skonfiskują dobra wszystkim hochsztaplerom na co się nie zanosi chociaż o nich się mówi. A Islandczykom trzeba by pokazać jak się pracuje i oszczędza, bo już zapomnieli i tu jest ten problem.
8: tak? hmmm z IP: 212.87.229.* (2010-03-17 14:28)
najlepsza sytuacja doprowadź jakieś państwo do bankructwa a puźniej tanio wykup, te wszystki kraje powinny jak Islandia powiedzieć nie!!!
9: spokojny z IP: 93.105.176.* (2010-05-09 07:59)
ludzie przecież wszelkie wpłaty do 100 tyś euro są objęte ochroną przez bankowy fundusz gwarancyjny
10: Ewiak Ryszard z IP: 78.8.139.* (2011-01-19 12:03)
To prawda, że państwa wolą bunt obywateli od wojny z wierzycielami. Czeka nas więc "trzęsienie ziemi" na scenie politycznej wielu państw. Biblia zapowiada, że w czasie wyznaczonym przez Boga, występująca w roli "króla północy" - Rosja, powróci (Daniela 11:29a). Oznacza to, że wiele krajów z dawnego bloku wschodniego powróci do rosyjskiej strefy wpływów. Oznacza to także rozpad nie tylko strefy euro, ale też UE i NATO.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.







