Ubiegły rok przyniósł kolejny wzrost liczby skarg na nierzetelnie działające biura podróży, które nie zawsze podają zgodne z rzeczywistością opisy hoteli, do których organizują wyjazdy. I to pomimo tego, że sprzedaż na rynku zagranicznych wycieczek była mniejsza o ponad 10 proc. w porównaniu z 2008 rokiem.

– Odnotowaliśmy 379 wniosków o odszkodowanie. Z tym że skargi związane z upadłością Biura Podróży Kopernik potraktowaliśmy jako jedną, a było ich 150 – mówi Marta Milewska, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego.

Rok wcześniej było ich 506, a w 2007 roku tylko 328.

W sumie w całej Polsce można mówić o kilku tysiącach skarg w ubiegłym roku.

Najczęściej touroperatorom zarzuca się wzrost cen wycieczek, zmianę terminu wylotu oraz warunki nieadekwatne do ustaleń w umowie. Pod tym ostatnim kryje się nie tylko niższy standard obiektu, ale też mniejsza liczba posiłków, atrakcji oferowanych w obiekcie, większa od deklarowanej odległość od plaży, czy okolica, która zamiast zacisznej okazała się bardzo hałaśliwa.

Sprawdź w internecie

By nie spotkała nas przykra niespodzianka, należy sprawdzić hotel, do którego się wybieramy.

– Można to zrobić, polegając na zamieszczonych w internecie na wiarygodnych portalach opiniach innych turystów. Znajdują się na nich nie tylko relacje z wyjazdów, ale też zdjęcia i filmy z odwiedzonych obiektów – poleca Anna Lewińska z HolidayCheck, w którego bazie zostało ocenionych przez turystów ponad 82 tysiące hoteli w 215 krajach.

W sumie w Polsce działa kilka portali oceniających wakacje. Należą do nich m.in. EasyGo.pl i Wakacje.pl, na których łącznie wystawiono opinię 150 obiektom, czy Travelplanet.pl, w którego bazie ocenionych jest 2,5 tys. hoteli.

Można też napisać przed wyjazdem do innych osób, które już były w wybranym przez nas obiekcie i zapytać o zdanie.

Zwłaszcza że nie brakuje też nieuczciwych hotelarzy.

– Pewien austriacki hotel, chcąc zdobyć jak najlepsze opinie, darował każdemu gościowi butelkę dobrego wina za wystawienie mu pozytywnej opinii. To zadziałało, dobre oceny się pojawiły. Jednak, gdy akcja z winem się skończyła, zaczęło przybywać krytycznych opinii. W trakcie akcji rekomendacja dla obiektu wynosiła prawie 100 proc., potem spadła do 60 proc. – przestrzega Anna Lewińska.

Więcej informacji: Taryfa frankfurcka pomoże określić wysokość odszkodowania za zepsute wakacje.

forsal.pl