zaloguj się do e-DGP

PilneNowela ustawy o emeryturach z FUS w Senacie - nie było żadnych poprawek

FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Gigantyczne inwestycje węglowe wiszą na...urzędniczych koncesjach

skomentuj

Inwestycja i eksploatacja nowych złóż węgla, o wartości ponad 2 mld złotych w Jastrzębskiej Spółce Węglowej jest hamowana problemami z uzyskaniem koncesji - ocenia zarząd spółki. Od udostępnienia i zagospodarowania nowych złóż zależy przyszłość tej spółki.

Publikacja: 4 października 2008, 10:40 Aktualizacja: 4 października 2008, 13:37

Stan przygotowań do inwestycji oraz problemy, związane z ich uruchomieniem, przedstawił podczas posiedzenia parlamentarnego zespołu ds. energetyki prezes JSW, Jarosław Zagórowski. Parlamentarzyści spotkali się w sobotę na wyjazdowym posiedzeniu w należącej do JSW kopalni "Pniówek" w Pawłowicach.

"Mamy projekty, mamy środki, ale nie możemy ruszyć z ich uruchomieniem i właściwymi inwestycjami. A każda zwłoka to dla nas dramat, bo oznacza potężne problemy wydobywcze i groźbę niezaspokojenia potrzeb odbiorców - producentów koksu" - powiedział prezes Zagórowski.

Chodzi o udostępnienie złóż "Bzie-Dębina" i "Pawłowice 1", w drodze rozbudowy istniejących kopalń. Koszty pierwszej inwestycji szacowane są do 2018 roku na blisko 1,2 mld zł (docelowo 2,5 mld zł), drugiej - blisko 900 mln zł do 2017 roku, ale eksploatacja zasobów rozpoczęłaby się już w 2012 roku. Udostępnienie nowych złóż przedłużyłoby żywotność kopalń JSW o kilkadziesiąt lat.

"Jeśli na czas nie otrzymamy koncesji na eksploatację złóż sąsiadujących z obecnie eksploatowanymi, po roku 2020, w związku z kurczeniem się dostępnych dziś zasobów węgla, spółka ulegnie marginalizacji. Obie inwestycje są absolutnie kluczowe dla przyszłości firmy" - wskazał Zagórowski.

Spółka ma na razie koncesję na rozpoznanie jednego ze złóż, na podstawie której prowadzone są prace badawcze i przygotowawcze. Aby wystąpić i otrzymać koncesję na eksploatację trzeba jednak spełnić wiele warunków, związanych przede wszystkim ze zgodą samorządów i pozytywnymi decyzjami środowiskowymi.

Bez stosownych zapisów w gminnych planach zagospodarowania przestrzennego oraz pozytywnej oceny w zakresie wpływu na środowiska spółka nie może wystąpić o koncesję. Tymczasem uzgodnienia z samorządowcami przeciągają się. Przeciwko eksploatacji węgla na części terenów protestują mieszkańcy kilku sołectw, obawiając się szkód na powierzchni.

JSW porozumiała się już w władzami Jastrzębia Zdroju, wciąż nie dokonano natomiast uzgodnień z samorządami Pawłowic, Zebrzydowic i kilku innych gmin. Przedstawiciele spółki postulują takie zmiany w prawie, które uniemożliwiłyby przeciąganie decyzji w czasie. Zarząd JSW zapewnia, że szanuje zdanie mieszkańców i lokalnych władz, uważa jednak, że nie powinni oni blokować strategicznych dla całej gospodarki inwestycji. Spółka zapewnia, że robi wszystko, by minimalizować i naprawiać szkody górnicze. Tylko w ubiegłym roku przeznaczono na to 72 mln zł.

Zarząd JSW chciałby mieć większościowy pakiet w koksowni Zabrze, ale zarząd tej firmy opowiada się za mniejszościowym udziałem

Aby przyspieszyć przygotowania do inwestycji, JSW podzieliła w projektach złoże "Bzie-Dębina Zachód" na dwie części. W tej położonej w granicach Jastrzębia Zdroju wkrótce możliwe będzie wystąpienie o koncesję i rozpoczęcie prac, przede wszystkim budowy nowego szybu i udostępniania złóż. W przyszłości, po porozumieniu z samorządami, prace rozszerzyłyby się na obszar Pawłowic i Zebrzydowic.

Zagórowski podkreślił, że inwestycje planowane przez JSW to pierwsze przedsięwzięcia na taką skalę po przełomie ustrojowym. W przeszłości, gdy o lokalizacji nowych kopalń decydowało centralne planowanie, spełnienie wielu formalności nie było konieczne. Obecnie, zgodnie z prawem, w procesie przygotowania inwestycji decydujący głos należy do samorządów. Podobne problemy spółka ma przy odnawianiu obecnych koncesji.

Prezes JSW przedstawił również parlamentarzystom stan prac nad utworzeniem wokół spółki grupy węglowo-koksowej, gdzie oprócz koksowni "Przyjaźń", która już należy do JSW, ma także wejść Kombinat Koksochemiczny Zabrze. Rządowe decyzje o kształcie mają zapaść jesienią.

Zarząd JSW chciałby mieć większościowy pakiet w koksowni Zabrze, ale zarząd tej firmy opowiada się za mniejszościowym udziałem. Zgodnie z rządową strategią dla górnictwa do grupy miała także wejść wałbrzyska koksownia Victoria, ale sprzeciwia się temu jej zarząd. Według Zagórowskiego, jest bardzo prawdopodobne, że Victoria ostatecznie nie wejdzie w skład grupy.

JSW to największy w Europie producent węgla koksowego. Zatrudnia blisko 23 tys. osób w sześciu kopalniach. Plan na ten rok zakładał wydobycie 15,9 mln ton węgla, z czego 9,7 mln ton miał stanowić poszukiwany na rynku i osiągający wysokie ceny węgiel koksowy. Z powodu kłopotów wydobywczych w kopalniach, wydobycie będzie znacząco mniejsze - węgla koksowego prawdopodobnie ok. 8,2-8,5 mln ton. W tym roku JSW przeznacza na inwestycje blisko 800 mln zł.

Komentarze: 4

  • 1: OSTRZEŻENIE dla mieszkańców MIAST. z IP: 84.234.1.* (2008-10-04 18:18)

    kary--za emisje CO2 do atmosfery ,jako gazów cieplarnianych nałożono nie do paliwa (węgla ,gazu) lecz głównie na elektrociepłownie które to zakłady ogrzewają Wasze miasta -więc mieszkania!! co oznacza ,że te nie wydolą i zapewne doliczą mieszczuchom ten koszt do rachunku za CENTRALNE OGRZEWANIE !!
    Pawlaki wezmą te kary niby na UNIE i będą sobie renty strukturalne lub KRUS dotować twierdząc oto ,że kasa im na głowę z UNII spadła -jaka ta Unia dobra !!!..czyli Jak Pawlaki MIESZCZUCHÓW robią na szaro..

    Dobrze pomyślane panie ministrze - kasa dojona od społeczeństwa (98% dopłaty do KRUSU bez względu na bogactwo rolnika),Wam nigdy nie śmierdziała choć powietrze śmierdzi .Niska emisja na wsi to też emisja a mieszkańcy miast powinni mieć zwrot gdyż opłacają też za elektrofiltry co powoduje, iż na m2 ogrzewanej powierzchni emisja gazów szkodliwych jest dużo niższa niż na wsi.
    Tu widać czy chodzi o emisję CO2 ,czy tylko o haracz.

  • 2: Pawel z IP: 213.25.175.* (2008-10-04 20:17)

    Rzad powinien pieniadze z prywatyzacji przeznaczyc na zbudowanie kilku elektrowni atomowych w Polsce to wtedy nie bedzie znaczacych podwyzek cen energii. Przeciez kopalnie i tak zmniejsza wydobycie wegla, gdyz jest go coraz mniej.

  • 3: do Pawła -- bzdury Wac pan prawisz. z IP: 84.234.1.* (2008-10-05 07:12)

    pracuję w zakładzie energetycznym i wiem jak łamie się podstawowe przepisy bezpieczeństwa. Czy Ty tym matołom chcesz dać bawić się atomem - lepiej niech bawią się jądrami ale swoimi.

  • 4: tak albo tak z IP: 83.11.230.* (2008-10-05 10:54)

    Mam podobne zdanie - precz z elektrowniami jądrowymi !
    Poza tym, co ze zbiornikami retencyjnymi? Ale w tej materii, protesty ekologów
    doprowadzą do braku wody i tak dalej. Jakoś państwo nie garnie się do pomocy w ewentualnym uruchamianiu małych elektrowni wiatrowych. Tutaj chyba też "zieloni" się sprzeciwiają.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste